Przejdź do treści głównej

Autor: administrator2024

Niemiecka chemia – obalamy mity

[vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1519141285675{margin-bottom: 0px !important;}”]Niemiecka chemia od lat cieszy się dużą popularnością wśród Polaków. Powstaje coraz więcej sklepów oferujących konsumentom Niemieckie proszki do prania, płyny i środki czystości. Kupując je oczekujemy lepszej jakości w porównaniu z produktami dostępnymi na Polskim rynku – zapachu, który będzie trwał dłużej, większej wydajności i skuteczności. Cudze chwalicie – swojego nie znacie? Obalamy mity dotyczące produktów zza zachodniej granicy i ich jakości.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_single_image image=”1647″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][vc_column_text css=”.vc_custom_1519333843717{margin-bottom: 0px !important;}”]

Konsumenci widzą różnicę

Portal Wyborcza.biz podaje, że w 2016 roku do regularnego kupowania Niemieckich środków czystości przyznało się około 10% Polaków, a drugie tyle robi to sporadycznie. I rzeczywiście, większość z nich potwierdza lepszą jakość produktów: proszki lepiej się pienią, pranie jest czystsze i dłużej pachnie, środki do zmywarek lepiej myją. Jak tłumaczą niektórzy producenci, różnica rzeczywiście jest, ale nie w jakości, lecz w koncentracji aktywnych składników w danym produkcie. Panuje powszechne przekonanie, że ponieważ Niemcy dokładnie czytają etykiety i stosują się do zaleceń podanych na opakowaniu, niemieckie produkty są bardziej skoncentrowane. Na rynek polski natomiast wypuszczane są środki o niższej koncentracji, ponieważ sypiemy ich do oporu, nie zważając zbytnio na zalecenia. Powszechnie również wiadomo, że kompozycja zapachowa jest bardzo zależna od gustu konsumentów w danym kraju i każdy producent prowadzi szczegółowe badania na ten temat (więcej o zapachach pisaliśmy tutaj). Dlatego właśnie produkty z zza Odry mogą mieć dla nas bardziej intensywny zapach. Lecz jak duża naprawdę jest różnica?[/vc_column_text][vc_single_image image=”1482″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1519647361587{margin-bottom: 0px !important;}”]

Co wchodzi w skład proszku do prania?

Ponieważ dyskusja na temat niemieckiej chemii toczy się głównie wokół proszków do prania, przyjrzyjmy się ich kompozycji. Ich głównym składnikiem są substancje powierzchniowo czynne, czyli detergenty. To one są odpowiedzialne za usuwanie brudu z tkanin. Należą do nich np. fosforany, polietylenoglikol, nonylofenol, ABS i LAS. Nawilżają materiał i pomagają rozbić brud na mniejsze cząsteczki, które będą łatwiej usunięte. Kolejnym ważnym składnikiem są enzymy. Ułatwiają one rozpuszczanie plam w wodzie. Działają nawet w niskich temperaturach i małym stężeniu. Powszechnie używane są Lipazy, Amylazy, Proteazy i Celulazy. Nie możemy zapomnieć o ważnych zmiękczaczach wody,  które neutralizują sole zawarte w wodzie wodociągowej i zapobiegają powstawaniu kamienia (detergenty działają lepiej w miękkiej wodzie). Środki wybielające znajdujące się w proszku dzielimy na chlorowe oraz tlenowe. Te pierwsze to na przykład podchloryn sodu lub wapnia. Oprócz wybielania posiadają one również właściwości dezynfekujące, aczkolwiek nie są całkowicie bezpieczne dla środowiska. Środki tlenowe, takie jak nadtlenek wodoru, nadborany i nadwęglany, w wysokiej temperaturze uwalniają aktywny tlen. Dodatek związku o nazwie TAED pomaga aktywować je w niższych temperaturach. Związki tlenowe, poza wybielaniem, niszczą drobnoustroje i są uważane za dużo bezpieczniejsze dla środowiska. Często aby wzmocnić efekt bieli dodaje się również rozjaśniacze optyczne, najczęściej pigmenty, dające złudzenie bieli. Wnikają one w tkaninę podczas prania i po wyschnięciu materiału odbijają więcej światła, przez co ubrania wydają się bielsze. Niestety, popularnie dodawane do proszku kolorowe granulki nie mają żadnej funkcji, oprócz marketingowej. Są to zwykłe wypełniacze, które sprawiają, że proszek wydaje nam się bardziej atrakcyjny. Dodatkowo stosowane są też oczywiście środki zapachowe i konserwanty chroniące produkt przed drobnoustrojami.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1649″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][vc_column_text css=”.vc_custom_1519648040788{margin-bottom: 0px !important;}”]

Jaka jest naprawdę różnica?

Jak zwraca uwagę w wywiadzie dr Anna Oborska, dyrektor generalny Polskiego Stowarzyszenia Producentów Kosmetyków i Środków Czystości, w całym zjawisku kluczowy może być fakt, że produkty pochodzą właśnie z Niemiec. Po wielu latach komunizmu w Polsce nasi sąsiedzi wciąż są dla nas krajem dobrobytu, gdzie generalnie wszystko jest lepsze i bardziej funkcjonalne. Z drugiej strony, jak brzmiał stary żart: „była plama, nie ma bluzki…”. Całe zjawisko może mieć więc aspekt czysto kulturowy. Mimo wszystko, po wielu skargach dobiegających nie tylko z Polski, ale także z Chorwacji, Litwy, Czech i Węgier, Unia Europejska zdecydowała się w tym roku przeprowadzić badania na temat jakość żywności i środków czystości w tych krajach w porównaniu z resztą krajów UE. Nowe kraje Unii oskarżają duże koncerny o stosowanie podwójnych standardów i zaniżanie jakości produktów dostępnych na półkach. Bułgaria zdecydowała się sprawdzić kilka produktów spożywczych na własną rękę, porównując je z tymi samymi produktami sprzedawanymi w Niemczech i Austrii. Badania pokazały, że te Bułgarskie były zwykle słodzone syropem glukozowo-fruktozowym zamiast cukrem i charakteryzowały się innymi właściwościami organoleptycznymi. Na bardziej szczegółowe badania przeprowadzone przez UE musimy jednak  jeszcze poczekać.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][/vc_column][/vc_row]

Zapachy i perfumy w środkach czystości

[vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1516887104000{margin-bottom: 0px !important;}”]Zwykle od środków czystości oczekujemy, aby sprawdzały się w jednym zadaniu: czyszczeniu! Ale czyż nie lubimy tego zapachu czystości po ciężkiej pracy, gdy efekty nie tylko widać, ale też czuć? Zapach odgrywa ogromną rolę przy wyborze produktów, często nawet decydującą.

Dzieje się tak, ponieważ zapachy silnie wpływają na nasze emocje, i to bez udziału świadomości. Nic więc dziwnego, że tzw. Aromamarketing stał się swoistym hitem używanym obecnie przez większość firm i sklepów. Nie zdarzyło Wam się nigdy kupić płynu do płukania ubrań lub mycia podłogi bazując tylko na jego zapachu? Dokładnie. Niestety nie wszystko co ładnie pachnie jest dla nas bezpieczne. Niektóre perfumy mogą zanieczyszczać nasze domowe powietrze i powodować alergie, a w dodatku firmy nie są zobowiązane do podawania ich składu![/vc_column_text][vc_single_image image=”1482″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1516131747946{margin-bottom: 0px !important;}”]

Skąd ten zapach?

Skład zapachu obecnego w środkach czystości jest uznawany za tajemnicę handlową, dlatego na etykietach zwykle spotykamy się jedynie z oznaczeniem „parfum/fragrance”. Co prawda Unia Europejska narzuciła umieszczanie informacji o obecności któregoś z 26 znanych alergenów używanych jako środki zapachowe bezpośrednio na opakowaniu, cała reszta składu może zostać ukryta przed konsumentem. Produktami zawierającymi zwykle najwięcej perfum są detergenty do prania i płyny do płukania, które nadają tkaninom przyjemny zapach i są długotrwałe. Jednak prawie wszystkie środki czystości zawierają dodatki zapachowe o skomplikowanym składzie. Producentom udało się nas przyzwyczaić do tego, że świeżość musi koniecznie mieć cytrynowy lub sosnowy zapach i wciąż wykorzystują nasze zmysły aby skłonić nas do zakupów. Różne perfumy są też często stosowane aby ukryć przykrą woń innych składników, na przykład w środkach czystości, preparatach owadobójczych i pestycydach.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1487″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1516137876180{margin-bottom: 0px !important;}”]

Nie wszystko ładnie tu pachnie

Niestety, z około 4000 związków wymienionych przez IFRA (The International Fragrance Associacion) jako używanych w przemyśle perfumeryjnym,  niewiele zostało przetestowanych pod względem ich bezpieczeństwa dla zdrowia. Większość z nich jest pochodzenia naturalnego, jak na przykład terpeny odpowiadające za zapach pomarańczy i cynamonu czy, jak sama nazwa wskazuje, związki aromatyczne na bazie benzenu. Należy zaznaczyć, że benzen sam w sobie jest bardzo toksyczny, lecz niektóre jego pochodne, np. na bazie fenolu, takie jak wanilina, zwykle nie stanowią większego zagrożenia dla zdrowia. Powszechnie używane są też olejki eteryczne stanowiące mieszankę różnych ketonów, alkoholi, aldehydów, estrów itd. Dawniej jako substancję zapachową stosowano również naturalne piżmo pozyskiwane z gruczołów okołoodbytniczych jelenia piżmowego, na szczęście obecnie można je stosunkowo łatwo wyprodukować w laboratorium. Pomimo iż substancje te występują naturalnie, nie oznacza to, że nie powodują alergii bądź reakcji skórnych. Tak samo jak syntetyczne związki, mogą przyczyniać się do występowania migreny i zawrotów głowy. Nie tylko substancje zapachowe mogą być problemem. Rozpuszczalniki takie jak styren mogą  powodować bóle głowy a ftalaty stosowane w celu przedłużenia trwałości zapachu, obecne też w foliach i lakierach, mogą uszkadzać układ nerwowy u dzieci i wpływać na działanie niektórych hormonów. Przyjrzyjmy im się dokładniej.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1323″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][vc_column_text css=”.vc_custom_1516137382674{margin-bottom: 0px !important;}”]

Podejrzane składniki

Alergeny – mogą pochodzić z naturalnych lub syntetycznych źródeł. Wchodzą nawet w skład olejku lawendowego i cytrynowego. Kontakt ze skórą lub oczami może wywołać reakcję alergiczną np. wysypkę lub podrażnienie. U bardzo wrażliwych osób mogą też wywołać problemy z oddychaniem.

Piżma syntetyczne – np. galaxolide i tonalide, są obecnie wycofywane z użytku ze względu na prawdopodobną bioakumulację w środowisku. Zaburzają pracę hormonów i mogą powodować wolniejsze usuwanie innych toksyn z organizmu. Są one powszechnie obecne w wielu produktach oraz w otoczeniu.

Ftalany – są to głównie utrwalacze i nośniki zapachu. U testowanych zwierząt powodują one problemy rozrodcze i rozwojowe. Są też bardzo niebezpieczne dla kobiet w ciąży i karmiących piersią. Obniżają poziom testosteronu u mężczyzn i wpływają na poziom hormonów tarczycy u obu płci. W UE dwa z najpopularniejszych ftalanów, DBP i DEHP, zostały wycofane z użytku w kosmetykach. Zakazano ich także do produkcji zabawek dla dzieci.

Styren – ma słodkawy zapach, jest prekursorem polistyrenu. Uznawany za substancję rakotwórczą, szczególnie narażone są oczy i skóra. Niebezpieczny także w przypadku inhalacji lub spożycia, może uszkadzać układ nerwowy i ulegać akumulacji w tkance tłuszczowej. W organizmie jest metabolizowany do tlenku styrenu, który również jest toksyczny.[/vc_column_text][vc_column_text css=”.vc_custom_1517064186384{margin-bottom: 0px !important;}”]

Wpływ na powietrze

Perfumowane produkty domowego użytku i kosmetyki są źródłem tzw. Lotnych związków organicznych (VOCs – Volatile Organic Compounds). Mogą one powodować bóle głowy, podrażnienie oczu, nosa i gardła, wymioty a także w ciężkich przypadkach uszkodzenie układu nerwowego i nerek. Są obecne zwłaszcza w detergentach i odświeżaczach powietrza. Popularnym składnikiem tych ostatnich jest dichlorobenzen, który trudno się rozkłada, akumuluje w tkance tłuszczowej i jest uznawany za substancję rakotwórczą. Również terpeny, popularne związki zapachowe, mogą reagować z ozonem obecnym w powietrzu i tworzyć szkodliwy formaldehyd lub acetaldehyd oraz inne szkodliwe substancje. Może lepszym rozwiązaniem jest po prostu częste wietrzenie pomieszczeń oraz suszenie ubrań na świeżym powietrzu?

Należy zaznaczyć, że szczególnie narażone na działanie tych szkodliwych substancji są kobiety. To one znacznie częściej wykonują prace porządkowe, zawodowo lub we własnym domu. Posiadają też stosunkowo więcej tkanki tłuszczowej niż mężczyźni, w której zwykle akumulują się toksyny. Są też bardziej podatne na działanie związków zaburzających lub mimikujących pracę hormonów.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1518183605905{margin-bottom: 0px !important;}”]

A u nas?

W produktach Eco Chemii staramy się zawsze stworzyć bardzo przyjemne zapachy dzięki unikatowej formule odzwierciedlają realny zapach olejku. W naszym produkcie do mycia podłóg pmt-11 mamy zapachy: bzu, róży, zielonej herbaty, trawy cytrynowej, zapach morski. Dzięki temu praca z naszymi środkami jest bardzo przyjemna, a po zakończeniu sprzątania jeszcze długo czujemy, nie tylko widzimy, że było sprzątane. Jeśli chcemy aby zapach utrzymał się dłużej, po umyciu danym płynem możemy następnie przetrzeć samym koncentratem wilgotną ścierką, aby pozostawić olejek na czystej powierzchni.

Więcej informacji na temat substancji zapachowych w środkach czystości i bezpieczeństwie można znaleźć w raporcie wydanym przez organizację Woman’s Voices for the Earth z 2010 roku dostępnym tutaj.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]

Jak działają oczyszczalnie ścieków?

[vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1509375676679{margin-bottom: 0px !important;}”]Oczyszczalnie ścieków są niezwykle ważne dla naszego środowiska. Ponieważ większość środków chemicznych używanych w gospodarstwach domowych i zakładach produkcyjnych oddziałuje najbardziej na wodę, istotne jest jej uzdatnienie zanim wróci do obiegu. Trudno to sobie wyobrazić, ale tylko mniej niż 1% wody dostępnej na Ziemi nadaje się do picia. 97% wody tworzy Oceany i nie jest przydatna do spożycia, słodka woda w 2% jest uwięziona w lodowcach, a część także w wodach podziemnych. W dodatku wciąż około 7 milionów ludzi nie ma dostępu do czystej wody i codziennie wiele osób umiera z powodu zatruć i chorób spowodowanych przez picie ze skażonego źródła. Warto więc docenić systemy uzdatniania wód i przyjrzeć się, jak dokładnie działają.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1343″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1509292631788{margin-bottom: 0px !important;}”]

Schemat działania oczyszczalni ścieków

Woda trafiająca do punktu uzdatniania pochodzi zazwyczaj z jezior i rzek. Najpierw jest filtrowana przez kraty, które zatrzymują większe obiekty, takie jak ryby, gałęzie drzew i śmieci. Następnie dodaje się koagulanty takie jak np. ałun, które powodują, że mniejsze obiekty zlepiają się ze sobą i opadają na dno w procesie sedymentacji. Potem woda przepływa przez filtr składający się głównie z drobnego piasku. Na końcu dodaje się do niej chlor, aby zapobiec rozwojowi bakterii i mikroorganizmów, lub dezynfekuje się ją promieniami UV. Czasami w końcowym procesie wodę wzbogaca się również o fluor, który pomaga dbać o zęby. Picie dużej ilości wody wzbogaca więc naszą dietę o ten pierwiastek.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1352″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1509376110951{margin-bottom: 0px !important;}”]

Metody oczyszczania ścieków

Proces oczyszczania ścieków zazwyczaj składa się z kilku etapów. Pozwala to zapewnić odpowiednią jakość wody zgodną z normami, aby mogła wrócić z powrotem do obiegu. W tym celu wykorzystuje się kilka metod oczyszczania:

Mechaniczne

Jest to wstępny proces oczyszczania wody. Ma na celu usunięcie ze ścieków ciał stałych oraz zawiesin i tłuszczy. Odbywa się to przez rozdrabnianie, cedzenie, sedymentację (opadanie cięższych cząstek na dno zbiornika), flotację (składniki trudno zwilżalne wypływają na powierzchnię i możliwe jest ich zebranie w postaci piany) oraz odwirowywanie. Stosuje się przy tym takie urządzenia jak kraty, sita, piaskowniki, osadniki i flotatory. Cały proces może zmniejszyć obecność zawiesin nawet o 70%! Zebrany muł często jest potem osuszany i wykorzystywany jako biopaliwo do zasilania oczyszczalni (jak np. w jednej z oczyszczalni ścieków Londynu).

Biologiczne

Ten etap polega na usunięciu ze ścieków biologicznie rozkładalnych zanieczyszczeń. Wykorzystuje się w tym celu mikroorganizmy zawieszone w toni ścieków lub tworzące utwardzoną biomasę. Mikroorganizmy biodegradują organiczne zanieczyszczenia, czyli wykorzystują je jako pokarm, wydzielając dwutlenek węgla i wodę jako produkty uboczne w warunkach tlenowych, a w warunkach beztlenowych dwutlenek węgla i metan. Coraz częściej oczyszczalnie ścieków wykorzystują ten proces do produkcji biogazu. Zwykle przebiega on jednak w warunkach tlenowych, przez co konieczna jest duża powierzchnia zbiorników umożliwiająca dopływ tlenu z powietrza.

Chemiczne

Wspomaga mechaniczne oczyszczanie ścieków przez zastosowanie koagulantów, takich jak siarczan żelazowo-aluminiowy. Powodują one wytwarzanie się kłaczków wodorotlenku glinu lub żelaza, które absorbują lekkie zanieczyszczenia i pomagają im opaść na dno w procesie sedymentacji. Metody chemiczne stosuje się zwykle w przypadku ścieków przemysłowych do usuwania substancji nieulegających biologicznemu rozkładowi. Ostatnim krokiem tego procesu jest chlorowanie, które unieszkodliwia chorobotwórcze drobnoustroje i usuwa przykrą woń ze ścieków. Niektóre oczyszczalnie ścieków stosują też ozonowanie w celu dezynfekcji wody, jednak jest to wciąż droga i trudniejsza metoda.

Po tych etapach woda trafia do rurociągów i jest zdatna do picia. Pamiętajmy również o tym, że oczyszczalnie ścieków nie zapewniają destylowanej wody. Woda płynąca w kranie to roztwór soli i minerałów, głównie magnezu i wapnia, odpowiadających jej twardość. Można je usunąć za pomocą domowych filtrów wodnych jeżeli na przykład stosujemy tę wodę do gotowania. Pitna woda powinna zawierać odpowiednią ilość jonów aby dobrze nawadniać organizm. Picie wody zawierającej zbyt mało pierwiastków może być nawet niebezpieczne dla zdrowia, ponieważ wypłukuje składniki mineralne z organizmu.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1325″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1509376215504{margin-bottom: 0px !important;}”]

Normy wody pitnej

W Polsce normy wody pitnej szczegółowo określa Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 13 listopada 2015 r. w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi. Według tej ustawy woda jest bezpieczna dla zdrowia ludzkiego, jeżeli jest wolna od mikroorganizmów chorobotwórczych i pasożytów w liczbie stanowiącej potencjalne zagrożenie dla zdrowia ludzkiego, wszelkich substancji w stężeniach stanowiących potencjalne zagrożenie dla zdrowia ludzkiego oraz nie wskazuje agresywnych właściwości korozyjnych i spełnia podstawowe wymagania mikrobiologiczne i chemiczne.” Badając jakość wody określa się kilka głównych parametrów, takich jak: barwa, przewodność elektryczna, pH, zapach, smak, mętność, ogólna liczba mikroorganizmów i bakterii grupy coli.

Gołym okiem możemy ocenić wskaźniki fizyczne wody. Oczywiście jeżeli nie jest ona przejrzysta może to oznaczać jej zanieczyszczenie. Nieprzeźroczysta barwa może być też spowodowana obecnością rdzy w wodociągach i przez to podwyższoną zawartością żelaza, co samo w sobie nie jest niebezpieczne, aczkolwiek może wpływać na smak przygotowywanych potraw. Smak i zapach wody świadczą zwykle o obecności w niej związków nieorganicznych takich jak np. chlor.

Do wskaźników chemicznych zalicza się głównie przewodność, czyli stężenie soli w wodzie, oraz obecność pierwiastków i związków chemicznych (glinu, magnezu, żelaza, manganu, związków azotu). Również bierze się pod uwagę  pH, lecz ten parametr nie jest bezpośrednio odczuwalny przez użytkowników.

Wskaźniki mikrobiologiczne określają przede wszystkim czy w danej próbce są obecne bakterie E.coli, które mogą być bardzo niebezpieczne dla ludzi. Badają również stężenie enterokoków i obecność laseczek Clostridium perfringens (zgorzeli gazowej).

Ustawa dodatkowo nakłada obowiązek prowadzenia okresowych badań w specjalnych laboratoriach. W miastach za jakość wody odpowiada jej producent i dostarczyciel, a w przypadku mniejszych miejscowości – zakłady wodociągowe.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1509375315767{margin-bottom: 0px !important;}”]

Jak dbać o wodę na mniejszą skalę?

Dobrym rozwiązaniem w gospodarstwach domowych jest podzielenie źródeł wody, czyli zbieranie deszczówki i używanie jej do podlewania ogrodu lub spłukiwania w toalecie. Nie marnujemy wtedy uzdatnionej wody, którą możemy wykorzystać do picia i gotowania. Ważny jest też recykling olejów używanych do smażenia i stosowanie ekologicznych środków czystości, które możecie nabyć w naszym sklepie EcoChemia. Spełniają one normy biodegradowalności i są dużo bardziej bezpieczne dla środowiska niż tradycyjne produkty.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]

Ekologia to również koncentraty

[vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1509015984365{margin-bottom: 0px !important;}”]

Zastanawialiście się kiedyś nad tym, jak koncentraty różnych środków czystości czy żywności mogą wpływać na ekologię?

Obecnie praktycznie każdy aspekt naszego codziennego życia oddziałuje na środowisko. Idąc do sklepu wybieramy produkty w opakowaniach, które muszą potem zostać przetworzone, decydujemy się na zakup reklamówki bądź używamy własnej wielokrotnego użytku, przemieszczamy się własnym samochodem lub rowerem albo transportem publicznym, segregujemy odpady lub nie. Nawet kiedy kupujemy ubrania rzadko zastanawiamy się w jakich warunkach zostały wyprodukowane, jakich chemikaliów użyto do ich barwienia i skąd zostały przetransportowane aby trafić w nasze ręce. Żyjemy w czasach, kiedy każda nasza decyzja tak naprawdę odbija się na środowisku i warto pamiętać o tym również podczas porządków domowych. Jednym ze sposobów na ograniczenie szkodliwego wpływu na środowisko jest właśnie używanie koncentratów. Już podpowiadamy dlaczego.[/vc_column_text][vc_single_image image=”15″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1509015651812{margin-bottom: 0px !important;}”]

Czym są koncentraty? 

Koncentrat jest to taka forma substancji, z której usunięto większość rozpuszczalnika. Zwykle oznacza to po prostu usunięcie wody z danego roztworu. Jest to bardzo korzystne, ponieważ zmniejsza masę i objętość danego produktu. Przez taki zabieg można dużo łatwiej przetransportować większe ilości substancji, na której nam zależy, zamiast przewozić wodę. Za świetny przykład służy okres prohibicji w USA. Przemycano wtedy jedynie bardzo mocne alkohole takie jak whiskey (40%), a nie np. piwo (5%), gdyż było to zupełnie nieopłacalne i nieekonomiczne. Przecież 1 litr piwa nie będzie miał takiego samego działania jak 1 litr whiskey… W przypadku produktów spożywczych takich jak skoncentrowane soki czy skondensowane mleko, nie tylko wpływa to na oszczędności przy transporcie, ale pozwala też na przedłużenie przydatności do spożycia przez zwiększenie koncentracji cukru, który działa jako konserwant. Skoncentrowane produkty także wystarczają na znacznie dłużej, przez co nie musimy się ciągle martwić o robienie zakupów.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1333″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1509016535862{margin-bottom: 0px !important;}”]

Koncentraty a ekologia 

Sprawa jest całkiem prosta. Jeśli dany środek jest produkowany z mniejszą ilością wody, papieru czy plastiku, powstaje mniej odpadów, które zalegają na wysypiskach śmieci. Więcej produktu może być przetransportowane zużywając mniej paliwa. Obecnie prawie wszystkie produkty są przecież transportowane na dalekie odległości od miejsca produkcji do miejsca sprzedaży. Mniejsze zużycie paliwa oznacza mniejszą emisję gazów i spalin do atmosfery. Jeśli kupujesz koncentraty w dużych pojemnikach, zmniejszy to też ilość Twoich „wycieczek” do sklepu. Jest to więc nie tylko oszczędność pieniędzy, ale też czasu. Poza tym skoncentrowane produkty takie jak detergenty i inne środki czystości działają dużo lepiej i wydajniej niż ich standardowe odpowiedniki. Ważne jest jednak zawsze czytanie etykiet i stosowanie się do zaleceń na podanych na opakowaniach. Pamiętajmy, że zbyt skoncentrowany środek może uszkodzić czyszczone powierzchnie. Dobrym rozwiązaniem jest też stosowanie skoncentrowanych kapsułek, które pozwolą nam uniknąć użycia zbyt dużej ilości płynu.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1316″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1509016335440{margin-bottom: 0px !important;}”]

Czy to się opłaca?

Posłużmy się prostym przykładem. Jeden litr preparatu do mycia podłóg średniej jakości w zwykłym sklepie kosztuje około 8 zł. Aby rozcieńczyć go do 6 litrów (średnia pojemność wiaderka) potrzebujemy około 40 ml preparatu, czyli jeden litr wystarczy nam na sporządzenie 25 wiaderek. W naszym sklepie 5 litrów środka do mycia podłóg PMT 11 kosztuje 51 zł, lecz ponieważ jest on bardziej skoncentrowany niż środki dostępne na rynku, do sporządzenia 6 litrów roztworu wystarczy użyć około 30 ml (stosowane roztwory powinny mieć rozcieńczenie od 0,5% do 2%, w zależności od stopnia zabrudzenia). Pozwoli nam to na umycie podłogi aż 167 razy! Aby otrzymać tę samą wydajność używając zwykłych produktów, musielibyśmy kupić aż 7 opakowań, co generuje dużo więcej odpadów i jest znacznie mniej ekonomiczne. Jest to szczególnie opłacalne, gdy musimy umyć dużo powierzchnie, np. w firmach, hotelach, magazynach. Warto więc przemyśleć zakup większych, skoncentrowanych opakowań, które nie tylko wystarczają na dłużej, ale są bardziej przyjazne dla środowiska i mniej szkodliwe dla naszego organizmu niż tradycyjne środki.[/vc_column_text][/vc_column][vc_column][vc_single_image image=”220″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1509015454553{margin-bottom: 0px !important;}”]A czy Wy używacie w swoich domach lub firmach koncentratów? Powiedzcie nam w komentarzach, co myślicie na temat takiej formy dbania o środowisko i ekologię. Czekamy na Wasze opinie![/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]

Sól drogowa – dlaczego jest szkodliwa i czym ją zastąpić

[vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1508448410669{margin-bottom: 0px !important;}”]Zbliża się sezon zimowy, a wraz z nim odwieczny problem posypywania dróg i chodników solą. Tzw. „sól drogowa” składa się w 90%z chlorku sodu (NaCl) oraz domieszek żwiru, piasku i substancji przeciwzbrylających np. żelazocyjanku potasowego. Mieszanka soli z wodą (lodem) przyjmuje postać znajomej, szarej brei i zamarza w temperaturze około -5 stopni Celsjusza, przez co i tak nie sprawdza się przy bardzo niskich temperaturach. W dodatku jest też niezwykle szkodliwa dla środowiska oraz naszych dróg i chodników. Kraje Skandynawskie całkowicie zakazały jej używania, w Polsce niektóre miasta też ograniczają jej użycie. Jak sól drogowa wpływa na rośliny oraz na nasze środowisko?[/vc_column_text][vc_single_image image=”1293″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1508448540214{margin-bottom: 0px !important;}”]

Wpływ soli drogowej na rośliny

Sól drogowa zmieszana ze śniegiem tworzy błoto pośniegowe, które jest łatwo rozchlapywane przez samochody daleko od pasa drogowego. Słone zaspy w dodatku bardzo trudno się topią i długo zalegają na poboczach, nawet po nadejściu wiosny. Sól też łatwo dostaje się wraz z wodą do gleby, gdzie zaczyna się jej szkodliwe działanie.

Rośliny pobierają wodę z gleby przez zjawisko osmozy. Polega ono na przenikaniu wody z roztworu o mniejszym stężeniu do roztworu bardziej stężonego (gdzie jest mniej wody). Na tej zasadzie gleba i roślina dążą do osiągnięcia równowagi wodnej. Gdy w glebie obecna jest duża ilość soli, powoduje to pobieranie wody z roślin (gleba staje się roztworem hipertonicznym). Korzenie dążą do wyrównania zawartości wody i oddają ją glebie, przez co roślina usycha i umiera. Prowadzi to do powstania zjawiska tzw. suszy fizjologicznej. Młode pędy roślin nie są w stanie rozwijać się w takich warunkach i usychają, liście ciemnieją, po kilku latach stosowania soli drogowej nawet duże drzewa umierają. W dodatku mgiełka solna unosząca się nad ulicami osadza się bezpośrednio na liściach uszkadzając ich strukturę. Zaburzenie równowagi gospodarki wodnej w roślinach powoduje też, że stają się one bardziej podatne na atak grzybów i drobnoustrojów. Szczególnie drzewa i krzewy liściaste są bardzo wrażliwe na działanie chlorku sodu. Pamiętajmy też, że nadmierna ilość soli na chodnikach szkodzi także zwierzętom, ponieważ wysusza ich łapy wchłaniając wodę ze skóry i naraża je na powstanie trudno gojących się ran.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1283″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1508180009620{margin-bottom: 0px !important;}”]

Sól drogowa a stan dróg i pojazdów

Czy zdarzało Wam się kidyś narzekać na stan dróg po zimie albo na uszkodzone chodniki oraz zniszczone obuwie? Cóż, tutaj winowajcą również jest sól drogowa… Przede wszystkim wodny roztwór soli wnika w pory asfaltu i po odparowaniu wody zaczyna tworzyć kryształy, które powodują powstawanie wyrw w drodze i na chodnikach oraz uszkadzając w ten sposób elewację budynków. Również materiał naszych butów jest niszczony przez szkodliwe działanie kryształów chlorku sodu.

Gdyby tego było mało, sól drogowa przyspiesza korozję aut, uszkadza podwozia, słupy, ogrodzenia i znaki drogowe.

 

[/vc_column_text][vc_single_image image=”1294″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1508342646499{margin-bottom: 0px !important;}”]

Co na ten temat mówi prawo?

W Finlandii, gdzie śnieg utrzymuje się znacznie dłużej i w większych ilościach, stosowanie soli jest całkowicie zakazanie, ponieważ panuje tam większa świadomość ekologiczn. A w Polsce? W ostatnich latach pojawiło się kilka alternatyw dla soli drogowej, takich jak stosowanie chlorku wapnia czy magnezu, lecz okazało się, że również uszkadzają rośliny i powodują wypalanie traw oraz są znacznie droższe niż tradycyjna sól.  Inną alternatywą są pochodne kwasów octowego i mrówkowego, które nie stanowią takiego zagrożenia jak chlorek sodu. Jak podaje jednak portal ekologia.pl na przeszkodzie w ich stosowaniu stoi nie tylko cena, ale też Polskie prawo, a dokładniej rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 27 października 2005 roku w sprawie rodzajów i warunków stosowania środków, jakie mogą być używane na drogach publicznych orz ulicach i placach (Dz. U. 2005 nr 30 poz. 1960). Zezwala ono na użycie na drogach publicznych oraz ulicach i placach środków niechemicznych, takich jak piasek o średnicy cząstek od 0,1 do 1 mm albo kruszywo naturalne lub sztuczne o uziarnieniu do 4 mm, oraz chemicznych: chlorku sodu, magnezu i wapnia. Niektóre samorządy wprowadziły jednak grzywny za stosowanie soli, nawet na chodnikach przed domami.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1508343044211{margin-bottom: 0px !important;}”]

Skuteczna alternatywa dla soli drogowej

Zastanawiacie się pewnie, jak w takim razie zastąpić sól drogową i czy jest jakaś bardziej ekologiczna i skuteczna metoda? Mamy dla Was dobre wieści. W naszym sklepie pojawił się nowy, wyjątkowy produkt, który na pewno pomoże Wam w walce z lodem i śniegiem. EcoTraction to zdecydowanie innowacyjna i ekologiczna, w pełni bezpieczna dla otoczenia i efektywna alternatywa dla soli drogowej oraz innych produktów tworzących przyczepność na lodzie i śniegu. EcoTraction to hydrotermiczny wulkaniczny minerał z grupy zeolitów. Powstaje w trwającym miliony lat procesie przegrzania wody bogatej w minerały, która krąży w obszarach aktywności wulkanicznej. Unikalne cechy takie jak porowatość i ujemne naładowanie czynią go wysoce skutecznym środkiem tworzącym przyczepność na lodzie i śniegu. Sami zobaczcie jak sprawdza się w trudnych warunkach zimowych.[/vc_column_text][vc_column_text][/vc_column_text][vc_video link=”https://www.youtube.com/watch?v=43oS3uV42L4″][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1508342312953{margin-bottom: 0px !important;}”]W dodatku EcoTraction nie zawiera soli, chlorków, sztucznych barwników ani rakotwórczego pyłu krzemionkowego. Jest w pełni bezpieczny dla zwierząt, nie niszczy roślin oraz nie powoduje korozji. Przez swoją porowatą strukturę napowietrza glebę i zatrzymuje w niej wodę. EcoTraction jest odporny na zamarzanie, po użyciu zmienia barwę na zieloną zaznaczając powierzchnię, która przestała być niebezpiecznie śliska. Nadaje się również do zebrania i ponownego użycia. Z filmiku poniżej możecie dowiedzieć się więcej o wynalazcy EcoTraction.[/vc_column_text][vc_video link=”https://www.youtube.com/watch?v=z9bF9VOTvx8″][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1509660080709{margin-bottom: 0px !important;}”]Jeśli mieszkasz więc w domu z ogrodem i zależy Ci na roślinności, o którą dbałeś całe lato, lub jesteś administratorem osiedla lub bloku w mieście, pomyśl o swoich mieszkańcach, sąsiadach, pracy w ogródku i zainwestuj w EcoTraction. Jest to najbezpieczniejsza i najskuteczniejsza metoda radzenia sobie z uporczywym oblodzeniem i śniegiem na podjazdach.[/vc_column_text][mk_button dimension=”flat” corner_style=”rounded” size=”large” url=”http://sklepecomyjnie.pl/pl/producer/ECO-TRACTION/24″ target=”_blank” align=”center” button_custom_width=”” margin_bottom=”10″ animation=”left-to-right” el_class=”guzik” bg_color=”#87be3c” btn_hover_bg=”#58585a” btn_hover_txt_color=”#87be3c”]Kup teraz![/mk_button][/vc_column][/vc_row]

Zanieczyszczenia wód

[vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1507882613642{margin-bottom: 0px !important;}”]Ponad dwie trzecie powierzchni naszej planety stanowi woda. Wraz ze wzrostem populacji ludzie potrzebują jej coraz więcej – ilość wody na Ziemi nie zmienia się, za to jej jakość i czystość drastycznie spada. Gorsza jakość wody jest bezpośrednio spowodowana ludzką działalnością i to my jesteśmy odpowiedzialni za powstałe zanieczyszczenia, które stanowią problem dla całej planety.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1507882782522{margin-bottom: 0px !important;}”]

Co oznacza zanieczyszczenie?

O zanieczyszczeniu mówimy zwykle wtedy, gdy jedna lub więcej substancji występuje w wodzie w stężeniu lub ilości powodującej problemy u roślin, zwierząt i ludzi. Zbiorniki wodne, takie jak oceany, rzeki, jeziora, są w pewnym stopniu zdolne do samooczyszczania się. Jeżeli jednak zbyt wiele substancji dostanie się do ich systemu, mogą wyrządzić ogromne, nieodwracalne szkody. Wszystko zależy więc od ilości.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1261″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1507840908040{margin-bottom: 0px !important;}”]

Przyczyny zanieczyszczeń zbiorników wodnych

Większość zanieczyszczeń obecnych w wodzie nie bierze się z niej bezpośrednio, lecz pochodzi z lądu, a także z powietrza. Na przykład związki chemiczne uwalniane z wielkich kominów przemysłowych w procesie spalania dostają się do atmosfery i spadają jako deszcz z powrotem na Ziemię, zanieczyszczając rzeki, jeziora i morza (pisaliśmy o tym zjawisku także w artykule o pH). Zanieczyszczenie wody jest spowodowane wieloma czynnikami, dlatego tak trudno jest z nim walczyć. Możemy wyróżnić jednak kilka głównych źródeł zanieczyszczeń:[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1507882473524{margin-bottom: 0px !important;}”]

ŚCIEKI

W teorii ścieki są skomponowane z całkowicie naturalnych substancji, które powinny ulec biodegradacji w środowisku –  90% ich składu to woda. W praktyce jednak zawierają wiele innych substancji, takich jak np. leki (EMCDDA prowadzi teraz nawet bardzo ciekawe badania nad zawartością narkotyków w ściekach poszczególnych miast w Europie i opracowuje na tej podstawie statystyki spożycia narkotyków – okazują się być bardziej wiarygodne niż anonimowe ankiety), papier, plastik, generalnie wszystko to, co spłukujemy w toalecie, także środki czystości i detergenty. Największe niebezpieczeństwo stanowią jednak wirusy, które również wydalamy kiedy jesteśmy zakażeni.  Powoduje to, że przez kontakt z wodą zanieczyszczoną ściekami możemy zarazić się wirusem wątroby, durem brzusznym i cholerą.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1260″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1507883116537{margin-bottom: 0px !important;}”]

NAWOZY

Odpowiednio przetworzone ścieki nadają się idealnie jako naturalne nawozy. Zwraca to do środowiska ważnie pierwiastki, takie jak fosfor i azot, które są roślinom potrzebne do rozwoju. Niestety, ścieki zwykle występują w dużo większej ilości niż środowisko jest w stanie przetworzyć. Chemiczne nawozy używane przez rolników również wprowadzają dodatkowe składniki odżywcze do gleby, które są wymywane wraz z deszczem i trafiają do rzek, potęgując jeszcze nawozowy efekt ścieków. Prowadzi to do eutrofizacji wód i nadmiernego rozwoju alg (HAB – harmful algal bloom), które odpowiadają za zużywanie tlenu z wody i powstawanie martwych obszarów, takich jak np. w Zatoce Meksykańskiej.[/vc_column_text][vc_column_text css=”.vc_custom_1507882972218{margin-bottom: 0px !important;}”]

CHEMICZNE ODPADY

 Detergenty używane w gospodarstwie domowym są dosyć mało szkodliwe dla środowiska, zwłaszcza jeżeli porównamy je z substancjami takimi jak Polichlorowane Bifenyle (PCB). Są to związki o silnych właściwościach rakotwórczych, które dodatkowo ulegają bardzo powolnemu rozkładowi, wydzielając przy tym substancje o działaniu podobnym do dioksyn, powodując bardzo trudne do usunięcia skażenia wód i gleby. Były stosowane głównie w przemyśle elektrochemicznym jako płyny dielektryczne w transformatorach i materiały izolacyjne w kondensatorach. Obecnie ich użycie jest zabronione lub ściśle regulowane przez wiele krajów.

Inne niebezpieczne skażenia pochodzą od metali ciężkich, takich jak ołów, kadm i rtęć. Ołów był powszechnie stosowany jako środek przeciwstukowy w benzynie, do środowiska dostaje się też wraz z ściekami przemysłowymi. Kadm i rtęć są używane w bateriach.

Mniej znanym przykładem zanieczyszczeń są spływy powierzchniowy z autostrad (highway runoff). Autostrady są zwykle pokryte prawdziwym koktajlem chemicznym. Rozlany płyn hamulcowy, benzyna, pozostałości po zdzierających się oponach i spaliny osiadają się na jej powierzchni. Podczas opadów deszczu są one wymywane i spływają do wód gruntowych i pobliskich zbiorników wodnych. Szacuje się, że spływ z autostrad dużego miasta w ciągu jednego roku generuje takie samo zanieczyszczenie jak wyciek ropy z tankowca.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1507883633722{margin-bottom: 0px !important;}”]

ZANIECZYSZCZENIE ROPĄ

Wycieki ropy to zwykle bardzo spektakularne katastrofy o których słyszymy w mediach. Jedną z najbardziej pamiętnych była katastrofa tankowca Exxon Valdez u wybrzeży Alaski, podczas którego wyciekło do 35 milionów galonów surowej ropy naftowej i spowodowało skażenie 1900 km lini brzegowej Alaski. Ostatnio głośno też było o tragedii na platformie Deepwater Horizon, którą uważa się za największą katastrofę ekologiczną w historii USA. Tak naprawdę tego typu wycieki stanowią tylko ułamek wszystkich zanieczyszczeń wód. Może wydawać się to zaskoczeniem, ale tylko 12% ropy która dostaje się do oceanu pochodzi z wycieków z tankowców.  70% zanieczyszczeń wód ropą bierze się z dużo niebezpieczniejszych wycieków do gleby (świetnie opisał ten problem Artur Domosławski w swojej książce „Śmierć w Amazonii” na przykładzie działań koncernu Texaco w Ekwadorze). Tego typu wycieki są zwykle mniej widoczne i łatwiejsze do ukrycia, dlatego często dowiadujemy się o nich długo po katastrofie.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1262″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1507838175364{margin-bottom: 0px !important;}”]

ZANIECZYSZCZENIE CIEPLNE

Ciepło przedostające się do rzek i jezior z pobliskich fabryk również stanowi poważne zagrożenie. Przez podniesienie temperatury wody znacznie spada jej zdolność do rozpuszczalnia tlenu (gazy, takie jak tlen, charakteryzują się wyższą rozpuszczalnością w zimnej wodzie, natomiast sole, np. sól stołowa, mają lepszą rozpuszczalnośc w ciepłej wodzie). Mniejsze stężenie tlenu powoduje, że mniej organizmów jest w stanie w niej przetrwać.

[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1507881828216{margin-bottom: 0px !important;}”]

PLASTIK

 Plastik jest chyba jednym z największych i najbardziej widocznych przykładów zanieczyszczenia oceanów. Nic dziwnego, plastiku używamy wszędzie, na każdym kroku i nie rozkłada się w środowisku. Stwarza on ogromne zagrożenie dla zwierząt żyjących w oceanach, może powodować ich uduszenie i zaplątanie. Wiele ryb i ptaków często myli plastikowe odpady z pożywieniem i umiera przez wewnętrzne urazy.

[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1507883859458{margin-bottom: 0px !important;}”]

[/vc_column_text][vc_column_text css=”.vc_custom_1507883849387{margin-bottom: 0px !important;}”]

Co możemy zrobić?

Oczyszczenie mórz, rzek i oceanów wydaje się w tej chwili prawie niemożliwe. Jedyną opcją jest oddziaływanie na rządy, aby uchwaliły więcej ustaw o ochronie środowiska w skali międzynarodowej. Większa kontrola dużych koncernów oraz wprowadzenie surowszych kar za zanieczyszczanie środowiska również jest dobrą strategią. Przez używanie ekologicznych detergentów, nie wylewanie olejów do ścieków i redukując użycie pestycydów w naszych przydomowych ogródkach sami możemy przyczynić się do zmian.

Wiele informacji na potrzeby tego postu zostało zaczerpniętych ze strony: http://www.explainthatstuff.com/waterpollution.html[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][/vc_column][/vc_row]

Produkty hipoalergiczne

[vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1507245347706{margin-bottom: 0px !important;}”]Hipoalergiczne kosmetyki, środki czystości, proszki do prania, tekstylia, tworzywa sztuczne, nawet psy i koty! Skąd wzięła się moda na produkty hipoalergiczne, komu one służą i czym różnią się od tych tradycyjnych? W tym tygodniu bierzemy je pod lupę i postaramy się pomóc Wam podjąć trudne decyzje podczas robienia zakupów. Do dzieła![/vc_column_text][vc_single_image image=”1218″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center” csds_animation=”none”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1507321399539{margin-bottom: 0px !important;}”]

 Co to w ogóle znaczy „produkt hipoalergiczny”?

Sam przedrostek „hipo” pochodzi z greckiego i informuje nas o tym, że czegoś jest „mniej”. I tak na przykład hipotermia to obniżenie temperatury organizmu, hipoglikemia to zmniejszone stężenie glukozy we krwi, hipoteka… okej, nie idźmy za daleko. Hipoalergiczny produkt jest to więc taki, który w mniejszym stopniu naraża nas na wywołanie alergii. Teoretycznie istnieją więc mniejsze szanse, że taki produkt nas uczuli, natomiast nie istnieją żadne prawa regulujące użycie terminu „hipoalergiczny”. Zależy to wyłącznie od producenta, który nawet nie musi udowodnić, że dany produkt rzeczywiście jest bardziej przyjazny dla skóry niż inne. Obecnie jest to bardzo popularny chwyt marketingowy wielu firm, zwłaszcza kosmetycznych. Umieszczając na opakowaniu taką informację producent zwykle chce nam przekazać, że jego produkt posiada mniej alergenów niż konkurencyjne produkty.  W Unii Europejskiej istnieje oczywiście specjalna lista konserwantów oraz barwników dozwolonych do użytku przy produkcji kosmetyków. EcoChemia oferuje na przykład produkty z serii MAG, które w ogóle nie posiadają barwników ani zapachów, przez co są dużo bezpieczniejsze dla skóry. Osoby uczulone na dany składnik są jednak zawsze zmuszone do uważnego czytania etykiet, nawet produktów hipoalergicznych, lub kierowania się specjalnymi certyfikatami środków pielęgnacyjnych, których listę możecie znaleźć tutaj. Nieprawdą jest jednak, że używanie naturalnych kosmetyków uchroni nas przed uczuleniem. Wiele związków pochodzenia roślinnego posiada bardzo wysoki potencjał alergiczny, zwłaszcza wszelkiego rodzaju żywice i ekstrakty z roślin.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1216″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center” csds_animation=”none”][/vc_column][/vc_row][vc_column][/vc_column][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1507245882460{margin-bottom: 0px !important;}”]

Skąd bierze się alergia skórna i jak jej unikać?

Jeżeli jesteśmy na coś uczuleni, jedynym sposobem na uniknięcie reakcji alergicznej jest unikanie kontaktu z alergenem. Nikt tak naprawdę jeszcze nie odgadł dlaczego nasz organizm w ogóle wyewoluował coś takiego jak alergia. Wiadomo za to, że w kontakcie z alergenem u niektórych osób występuje reakcja immunologiczna, czyli produkowane są przeciwciała, immunoglobuliny klasy E (IgE), które po związaniu z antygenem prowadzą do uwolnienia tzw. mediatorów stanu zapalnego (dokładny schemat przedstawiony na obrazku poniżej).  Alergia może objawiać się wysypką, katarem, lub nawet doprowadzić do wystąpienia wstrząsu alifatycznego i w konsekwencji śmierci.

W rekcji alergicznej występuje nadprodukcja IgE, wytwarzanych przez białe krwinki i stanowiących jeden z pięciu rodzajów przeciwciał. W normalnych warunkach IgE zwalczają głównie pasożyty, tak więc układ odpornościowy omyłkowo traktuje alergeny jako zagrożenie atakiem pasożytniczym. Nasz układ immunologiczny w kontakcie z alergenem mobilizuje się do zwalczania pozornego zagrożenia, wywołując u niektórych ludzi reakcję typu I, czyli natychmiastową odpowiedź w postaci wysypki lub swędzenia.

Istnieje kilka czynników, które mogą wpłynąć na rozwój alergii. Często niektóre z nich objawiają się w różnym wieku, są wywoływane czynnikami środowiskowymi (jak na przykład wzrost zachorowań na choroby alergiczne w Europie Środkowo-Wschodniej spowodowany przemianami społeczno-ustrojowymi) oraz uwarunkowane genetycznie.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1221″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][vc_column_text css=”.vc_custom_1507242707345{margin-bottom: 0px !important;}”]

Wykrywanie i leczenie alergii

Najlepszym sposobem wykrycia alergii jest przeprowadzenie testu skórnego. Pozwala on wykryć IgE-zależne reakcje w obrębie skóry na podstawie zjawiska nadwrażliwości natychmiastowej. Polega on na wprowadzeniu alergenu na skórę (przedramienia lub pleców) i następnie nakłuciu w obrębie kropli roztworu. Alergeny mogą być też wprowadzone głębiej w skórę. Po około 20 min. mierzy się wielkość powstałego bąbla (o ile taki się pojawił w odpowiedzi na alergen). Więcej na ten temat można znaleźć tutaj.

Do leczenia objawów alergii skórnych używa się głównie leków przeciwhistaminowych nowej generacji. Dodatkowo podane leki I generacji łagodzą swędzenie i działają uspokajająco. W ciężkich przypadkach podaje się również doustnie glikokortykosteroidy.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1215″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center” csds_animation=”none”][vc_column_text css=”.vc_custom_1507246153810{margin-bottom: 0px !important;}”]

 Niektóre popularne alergeny:

  • NIKIEL – (siarczan niklu (II)) – obecny głównie w biżuterii, różnego rodzaju spinkach, zapięciach i guzikach w odzieży.
  • CHLOREK KOBALTU – obecny w produktach medycznych, farbach do włosów, antyperspirantach, niebieskich pigmentach.
  • FORMALDEHYD – uwalnia się jako bezwonny gaz np z mebli, dywanów, izolacji, odzieży, spalin samochodowych.
  • KONSERWANTY – azotany, azotyny, kwas benzoesowy i benzoesany, Quaternium-15 – czwartorzędowa sól amonowa, działająca jako środek grzybobójczy, uwalniająca formaldehyd, parabeny.
  • ROŚLINY – np. bluszcz, sumak, dąb posiadają żywicę, która może spowodować reakcję skórną.
  • LATEKS – czyli naturalna guma, roztwór kauczuku. Szczególnie narażeni są pracownicy służby zdrowia i pacjenci.
  • BARWNIKI – głównie aminy aromatyczne, np. PPD, PTD, ONPPD, a także farby dyspersyjne używane do barwienia tkanin. Jednym z najpopularniejszych barwników ubrań wywołujących alergie jest „Basic Red 46” przeznaczony do barwienia akrylu. Bardzo ciekawy artykuł o substancjach używanych w przemyśle tekstylnym i regulacjach prawnych można znaleźć tutaj.
  • SUBSTANCJE ZAPACHOWE – producent nie ma obowiązku podawać nazwy substancji odpowiedzialnych za zapach, więc często są one określane jako „parfum” lub „fragnance”.
  • BALSAM PERUWIAŃSKI – stosowany przy chorobach skóry (odmrożeniach, odparzeniach, odleżynach), posiada właściwości antyseptyczne i przeciwzapalne. Jest składnikiem maści, kremów, leków a także perfum, nawilżanych chusteczek i pudrów dla dzieci.
  • ZWIĄZKI AKRYLOWE – obecne w klejach i farbach.
  • SIERŚĆ ZWIERZĄT
  • ROZTOCZE

[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1507244800171{margin-bottom: 0px !important;}”]

Czytanie etykiet przede wszystkim

Pamiętajcie więc, że „produkty hipoalergiczne” nie gwarantują, że nie pojawi się reakcja alergiczna. Jest to zwykle chwyt marketingowy i jeżeli chcemy uniknąć podrażnienia, powinniśmy przeprowadzić testy alergiczne i obserwować skórę podczas stosowania kosmetyków. I przede wszystkim czytać etykiety. Nie należy lekceważyć zmian skórnych i zawsze lepiej w takich przypadkach skonsultować się z lekarzem dermatologiem, ponieważ lecząc się na własną rękę możemy jeszcze bardziej podrażnić tkankę. Również noszenie obcisłych ubrań czy wystawianie skóry na słońce w przypadku podrażnienia lub alergii nie jest dobrym pomysłem, ponieważ promienie UV mogą wtedy łatwiej przeniknąć do wnętrza skóry i jeszcze pogorszyć sytuację.

Czy Wy lub Wasi bliscy cierpicie na jakieś alergie? Jak sobie z nimi radzicie i jakich produktów używacie? Czy często kupujecie produkty hipoalergiczne? Poinformujcie nas o tym koniecznie w komentarzach i jeżeli macie więcej pytań, piszcie do nas śmiało![/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]

Biodegradowalne = Ekologiczne?

[vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1506457292069{margin-bottom: 0px !important;}”]

Witajcie ponownie!

W naszym ostatnim poście  pisaliśmy krótko o certyfikatach ekologiczności. Tym razem postaramy się Wam wyjaśnić co dokładnie znaczy, że jakiś produkt jest biodegradowalny i czy oznacza to, że jest on ekologiczny.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1506459769399{margin-bottom: 0px !important;}”]

Czy kupując biodegradowalne reklamówki dbamy o środowisko?

Z pewnością wielu z Was zadawało sobie to pytanie. Otóż odpowiedź na nie wcale nie jest taka prosta. Biodegradacja jest to proces biochemiczny, który polega na rozkładzie związków organicznych przez bakterie i grzyby na proste związki nieorganiczne, które później mogą wrócić do obiegu materii. Większość tworzyw sztucznych, w tym wypadku plastikowych, wytwarzana jest z polimerów syntetycznych, zwykle pochodnych ropy naftowej. Są to związki bardzo trwałe i co za tym idzie, praktycznie nie ulegają biodegradacji.  Na przykład zwykła butelka po wodzie mineralnej typu PET rozkłada się nawet przez 1000 lat! (Chociaż nie tak dawno odkryto bakterie, które są w stanie metabolizować PET). Wielką zaletą tego tworzywa jest jednak możliwość jego ponownego przetwarzania praktycznie w nieskończoność. Z tego względu butelki tego typu należy zawsze odpowiednio segregować, przecież zasoby ropy naftowej na Ziemi też się kurczą.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1190″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1506459838997{margin-bottom: 0px !important;}”]

Nie aż tak „bio” jak mogłoby się wydawać

Zwykła foliowa reklamówka rozkłada sie około 400 lat. A co z tą biodegradowalną? Powinna rozłożyć się w ciągu maksymalnie 18 miesięcy w procesie oksy-biodegradacji, czyli wstępnym utlenieniu za pomocą katalizatorów, tzw. prodegradantów, a potem biomineralizacji przez mikroorganizmy. Ten typ rozkładu oznaczany jest symbolem d2w. ALE: biomineralizacja to nie to samo co biodegradacja. Biomineralizacja polega na przykład na wytwarzaniu skorupek wapiennych przez morskie organizmy. Oznacza to, że nasze „eko” reklamówki nie rozkładają się, a rozsypują się, pozostawiając po sobie pył, który może osadzać się na powierzchni wody i jest dużo trudniejszy do usunięcia niż gołym okiem widoczny plastik. Więcej o tym problemie można przeczytać tutaj.

Do produkcji biodegradowalnych tworzyw używa się obecnie głównie mieszanki polimerów i skrobi. Już kilka lat temu w Parlamencie Europejskim pojawiły się głosy, że tak produkowane tworzywa są również niebezpieczne dla środowiska i powinniśmy się bardziej skupić na recyklingu. Prawdziwie biodegradowalne torby to te lniane i bawełniane, wytworzone z całkowicie naturalnych włókien. Nie dajmy się więc oszukać temu trendowi i pamiętajmy, aby zawsze zabierać ze sobą własną torbę na zakupy wielokrotnego użytku i segregować odpady.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1191″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1506457158413{margin-bottom: 0px !important;}”]A co Wy o tym sądzicie? Czy Waszym zdaniem lepiej przetwarzać materiały typu PET czy używać biodegradowalnych tworzyw? Czekamy na Wasze opinie w komentarzach  i zapraszamy za tydzień po nową porcję eko-informacji![/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]

Oznakowania etykiet i certyfikaty

[vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1505489865089{margin-bottom: 0px !important;}”]Czy zastanawialiście się kiedyś co tak naprawdę mówią nam oznakowania etykiet i certyfikaty oraz te wszystkie groźne obrazki na produktach chemicznych i żywności? Wielu ludzi sięga po produkty posiadające certyfikaty ekologiczne lub fair trade, ale o czym one tak naprawdę nam mówią? Pomożemy Wam je rozszyfrować.

Piktogramy określające rodzaj zagrożenia

Przyjrzyjmy się najpierw oznaczeniom chemicznym. W Europie od 1999 roku obowiązywały, zapewne znajomo wyglądające, tzw. Europejskie Piktogramy Ostrzegawcze, charakteryzujące się wyraźnym pomarańczowym tłem. Służyły one jako znaki ostrzegawcze przed substancjami żrącymi, toksycznymi i niebezpiecznymi dla środowiska. O ile oznaczenie substancji wybuchowych, łatwopalnych czy żrących jest raczej zrozumiałe, o tyle reszta może sprawić trochę więcej kłopotów.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1162″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1518183963258{margin-bottom: 0px !important;}”]

Międzynarodowy system oznaczania substancji

W 2008 roku zostało uchwalone przez Unię Europejską tzw. Rozporządzenie CLP (Classification, Labelling and Packaging – klasyfikacja, oznakowanie i pakowanie), które miało na celu ujednolicić symbole stosowane do oznakowania produktów chemicznych na arenie międzynarodowej. Do 1. czerwca 2017 wszystkie oznaczenia miały zostać zmienione tak, aby podlegać wytycznym GHS – Globally Harmonised System of Classification and Labelling of Chemicals (Globalnie Zharmonizowanemu Systemowi Klasyfikacji i Oznakowania Chemikaliów), systemowi stworzonemu przez Organizację Narodów Zjednoczonych. Wszystkie firmy są zobowiązane do używania tych oznaczeń i ostrzegania przed potencjalnymi zagrożeniami. Dotychczas system ten został wdrożony lub jest wdrażany w ponad 60 krajach.

GHS podzieliło rodzaje zagrożeń na trzy kategorie: stanowiące zagrożenie fizyczne, dla zdrowia oraz dla środowiska. W pierwszej kategorii znajdują się kolejno:

  • Substancje wybuchowe
  • substancje łatwopalne (gazy, ciecze, ciała stałe i mieszaniny samoogrzewające się, nadtlenki organiczne),
  • substancje utleniające (czyli na przykład kwas siarkowy i azotowy, chlorany obecne w wybielaczach, fluorany i woda utleniona),
  • gazy pod ciśnieniem oraz
  • substancje żrące, w tym przypadku powodujące korozję metali

Piktogramy zagrożeń zdrowia ostrzegają przed:

  • Ostrą toksycznością (szczególnie w przypadku połknięcia, inhalacji lub naniesienia na skórę)
  • Działaniem drażniącym, toksycznym, również narkotycznym i uczulającym
  • Rakotwórczością, działaniem toksycznym na docelowe narządy i mutagennym, szkodliwym na rozrodczość
  • Działaniem żrącym na skórę i narządy

Ostatnia kategoria dotyczy zagrożeń środowiska i ostrzega zwłaszcza przed niebezpieczeństwem dla środowiska wodnego. Substancje oznaczone tym piktogramem mogą nie tylko powodować bezpośrednią dewastację środowiska, ale też np. akumulować się w organizmach żywych i w glebie.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_single_image image=”1163″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][vc_column_text css=”.vc_custom_1505419350352{margin-bottom: 0px !important;}”]W przypadku naszych produktów na opakowaniach możecie znaleźć głównie oznaczenia wykrzyknika, który ostrzega przed działaniem drażniącym na oczy i skórę, zwłaszcza jeżeli są to substancje o niskim lub wysokim pH (jak na przykład Assasin lub  Kitchen 1).[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1505888746874{margin-bottom: 0px !important;}”]

Certyfikaty ekologiczne

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku certyfikatów. Są one zwykle nadawane przez instytucje publiczne lub prywatne i organizacje. Po przeprowadzeniu kontroli produktu dana instytucja zezwala na używanie jej certyfikatu na opakowaniu. Poddanie się procedurze kontroli jest dobrowolne i w głównej mierze pozwala poprawić wizerunek firmy i jej konkurencyjność. W skrócie, certyfikaty ekologiczne informują o tym, że dany produkt jest mniej szkodliwy dla środowiska niż inne produkty tego typu dostępne na rynku. Można też je rozróżnić ze względu na ekologiczność produktu, czyli zawartości, jak i jego opakowania (kartony z odzyskanego w recyklingu papieru, biodegradowalne tworzywa sztuczne). Dobrym przykładem jest certyfikat Eco Label, nad którym pieczę sprawuje Unia Europejska. Informuje on o tym, że dany produkt spełnia unijne kryteria w dziedzinie ochrony środowiska,  tzn. nie był testowany na zwierzętach, surowce wykorzystane do jego produkcji nie są toksyczne a proces produkcyjny jest przyjazny dla środowiska.

Całą (długą) listę różnych eco-certyfikatów i ich znaczenie można znaleźć tutaj.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_single_image image=”1164″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row]

pH w skrócie – o co chodzi z tym kwasem?

[vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1504980506694{margin-bottom: 0px !important;}”]Na opakowaniach wielu produktów możemy się spotkać z informacjami o pH: pH przyjazne dla skóry, zasadowe, naturalne, odczyn kwaśny… Co tak naprawdę mówią nam te oznaczenia i o co chodzi z tym całym pH?

Woda podstawą wszystkiego

Żeby dokładnie zrozumieć czym jest pH, musimy najpierw skupić się na wodzie. Większość cząsteczek wody występuje pod znaną nam ze szkoły postacią H2O. Istnieje jednak znaczna ich liczba, która jest podzielona na jony: kationy H+ (lub dokładniej H3O+ ) i aniony OH-, które bez przerwy tworzą się i łączą na nowo. Jeżeli są ze sobą w równowadze, to wartość pH takiej chemicznie czystej wody jest równa 7 i posiada ona  odczyn obojętny (pamiętajmy, że woda z kranu lub mineralna zawiera dużo innych jonów, np. Mg+, Na+, Ca+ i K+ – odpowiedzialne za powstawanie kamienia i tzw. „twardość wody” oraz Cl-, F-, HCO3-). Możemy więc powiedzieć w skrócie, że pH jest to czternastostopniowa skala, która mówi nam o tym, czy dana substancja jest kwaśna (pH poniżej 7), obojętna (~7) czy zasadowa (inaczej alkaliczna, powyżej 7) w zależności od ilości obecnych w niej jonów H+ . Więcej na ten temat można się dowiedzieć z sympatycznego filmiku zamieszczonego tutaj.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_single_image image=”962″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1505070592465{margin-bottom: 0px !important;}”]

Co kryje w sobie niskie pH?

Najważniejszą cechą substancji o kwaśnym odczynie jest ich zdolność do hamowania rozwoju drobnoustrojów. Dobrym przykładem jest tutaj nasza skóra. Ponieważ jej pH wynosi ok 5,5, utrudnia to rozwój bakterii na jej powierzchni. W momencie, gdy odczyn skóry zostaje zaburzony lub pojawia się rana (pH naszej krwi wynosi ok. 7,4), drobnoustroje mają dużo łatwiejszy dostęp do naszego organizmu. Dlatego właśnie większość środków czystości stosowanych przy dezynfekcji i czyszczeniu toalet charakteryzuje się niskim pH. Z tego powodu należy je często rozcieńczać w zimnej wodzie, ponieważ nierozcieńczone mogą uszkodzić czyszczoną powierzchnię. Ważne jest więc uważne czytanie etykiet i sposobu użycia środków czyszczących przed zastosowaniem!
Kwaśne substancje sprawdzają się też świetnie przy usuwaniu pleśni, osadów, rdzy i kamienia (próbowaliście kiedyś wyczyścić zakamieniony czajnik kwaskiem cytrynowym lub octem?). Tzw. kamień kotłowy, powstający podczas gotowania wody, składa się głównie z węglanu wapnia i magnezu, które świetnie reagują z kwasami i ulegają rozpuszczeniu.

W naszej ofercie produkty z serii SRO, Assassin oraz WC Shine posiadają bardzo niskie pH, przez co doskonale nadają się dezynfekcji i usuwania różnego rodzaju osadów.[/vc_column_text][mk_image src=”http://ecochemia.pl/wp-content/uploads/2017/02/sanitariaty.png” image_size=”full” align=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1504980798734{margin-bottom: 0px !important;}”]

Zasady jako pogromcy tłuszczu

Inaczej sytuacja wygląda w przypadku zasad. Ponieważ posiadają one wysokie pH, czyli mało jonów H+ (matematyka…), nadają się idealnie do usuwania tłuszczu i oleistych, organicznych substancji. Weźmy na przykład zwykłe, domowe mydło, którego odczyn wynosi ok. 9 – 10. Radzi sobie idealnie przy usuwaniu tłustych zabrudzeń z naszych rąk! Zasadowych substancji możemy spodziewać się więc we wszelkiego rodzaju płynach i proszkach do prania, zmywarek, a także środkach do czyszczenia zabrudzeń w kuchni. Jak się pewnie domyślacie, produkty Eco Chemii przeznaczone do czyszczenia tłustych zabrudzeń, np. PMT-12 i  Kitchen-2 na pewno będą miały wysokie pH.[/vc_column_text][mk_image src=”http://ecochemia.pl/wp-content/uploads/2017/02/kitchen-2-bt.png” image_size=”full” align=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1504981382509{margin-bottom: 0px !important;}”]Stężone zasady sprawdzą się też świetnie do usuwania bardzo trudnych plam po ropie, oleju lub gumie. Służą też do czyszczenia naszych rur z resztek organicznych np. w kuchni (tu prym wiedzie wodorotlenek sodu) i usuwania innych organicznych zabrudzeń. Należy pamiętać, że są to substancje silnie drażniące i mogą powodować poważne uszkodzenia skóry i oczu oraz stają się bardzo reaktywne w kontakcie z wodą.

Substancje neutralne

Środki o odczynie obojętnym są przeznaczone głównie do czyszczenia powierzchni wrażliwych na działanie kwasów i zasad. Należą do nich szyby, tapicerka, wykładziny i skóra, które wymagają specjalnej pielęgnacji. Najlepiej nadają się do niej nasze produkty z serii Leather Wash, Spot Textile i Carpet Wash.  Są one dużo bezpieczniejsze dla skóry i nie powodują podrażnień.[/vc_column_text][vc_column_text css=”.vc_custom_1504980593413{margin-bottom: 0px !important;}”]

pH a środowisko

Jednym z najbardziej znanych problemów środowiskowych są kwaśne deszcze. Powstają przez reakcję wody ze związkami siarki i azotu, uwolnionymi do atmosfery podczas spalania paliw, produkcji przemysłowej czy wybuchu wulkanów. Kwaśny deszcz powoduje poważne uszkodzenia roślin, szczególnie iglastych, ale również niszczy budynki (rozpuszcza wapień i cement). Kolejną konsekwencją jest zakwaszanie gleby. Wiele pierwiastków mineralnych, takich jak potas, magnez, wapń, jest magazynowanych w glebie w formie nieaktywnej. Na skutek zmiany pH, np. podczas opadu kwaśnych deszczów, minerały te są rozpuszczane i przedostają się do wody – pamiętacie jak kwas działał na osad w czajniku? Powoduje to wymywanie niezbędnych dla roślin pierwiastków i spadek żyzności gleby, a także pogorszenie jakości plonów. Zakwaszenie zbiorników wodnych prowadzi do zwiększenia w nich zawartości minerałów i metali ciężkich, co przyczynia się do wymierania organizmów i eutrofizacji.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_single_image image=”958″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1503841994024{margin-bottom: 0px !important;}”]Pamiętając o tym, starajmy się uwalniać jak najmniej tego typu zanieczyszczeń z naszych domów i świadomie używajmy środków chemicznych.

Lektura warta polecenia:

„Ochrona środowiska przyrodniczego”, B. Dobrzańska; G. Dobrzański; D. Kiełczewski, PWN Warszawa 2010[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]