Przejdź do treści głównej

Zapachy i perfumy w środkach czystości

[vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1516887104000{margin-bottom: 0px !important;}”]Zwykle od środków czystości oczekujemy, aby sprawdzały się w jednym zadaniu: czyszczeniu! Ale czyż nie lubimy tego zapachu czystości po ciężkiej pracy, gdy efekty nie tylko widać, ale też czuć? Zapach odgrywa ogromną rolę przy wyborze produktów, często nawet decydującą.

Dzieje się tak, ponieważ zapachy silnie wpływają na nasze emocje, i to bez udziału świadomości. Nic więc dziwnego, że tzw. Aromamarketing stał się swoistym hitem używanym obecnie przez większość firm i sklepów. Nie zdarzyło Wam się nigdy kupić płynu do płukania ubrań lub mycia podłogi bazując tylko na jego zapachu? Dokładnie. Niestety nie wszystko co ładnie pachnie jest dla nas bezpieczne. Niektóre perfumy mogą zanieczyszczać nasze domowe powietrze i powodować alergie, a w dodatku firmy nie są zobowiązane do podawania ich składu![/vc_column_text][vc_single_image image=”1482″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1516131747946{margin-bottom: 0px !important;}”]

Skąd ten zapach?

Skład zapachu obecnego w środkach czystości jest uznawany za tajemnicę handlową, dlatego na etykietach zwykle spotykamy się jedynie z oznaczeniem „parfum/fragrance”. Co prawda Unia Europejska narzuciła umieszczanie informacji o obecności któregoś z 26 znanych alergenów używanych jako środki zapachowe bezpośrednio na opakowaniu, cała reszta składu może zostać ukryta przed konsumentem. Produktami zawierającymi zwykle najwięcej perfum są detergenty do prania i płyny do płukania, które nadają tkaninom przyjemny zapach i są długotrwałe. Jednak prawie wszystkie środki czystości zawierają dodatki zapachowe o skomplikowanym składzie. Producentom udało się nas przyzwyczaić do tego, że świeżość musi koniecznie mieć cytrynowy lub sosnowy zapach i wciąż wykorzystują nasze zmysły aby skłonić nas do zakupów. Różne perfumy są też często stosowane aby ukryć przykrą woń innych składników, na przykład w środkach czystości, preparatach owadobójczych i pestycydach.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1487″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1516137876180{margin-bottom: 0px !important;}”]

Nie wszystko ładnie tu pachnie

Niestety, z około 4000 związków wymienionych przez IFRA (The International Fragrance Associacion) jako używanych w przemyśle perfumeryjnym,  niewiele zostało przetestowanych pod względem ich bezpieczeństwa dla zdrowia. Większość z nich jest pochodzenia naturalnego, jak na przykład terpeny odpowiadające za zapach pomarańczy i cynamonu czy, jak sama nazwa wskazuje, związki aromatyczne na bazie benzenu. Należy zaznaczyć, że benzen sam w sobie jest bardzo toksyczny, lecz niektóre jego pochodne, np. na bazie fenolu, takie jak wanilina, zwykle nie stanowią większego zagrożenia dla zdrowia. Powszechnie używane są też olejki eteryczne stanowiące mieszankę różnych ketonów, alkoholi, aldehydów, estrów itd. Dawniej jako substancję zapachową stosowano również naturalne piżmo pozyskiwane z gruczołów okołoodbytniczych jelenia piżmowego, na szczęście obecnie można je stosunkowo łatwo wyprodukować w laboratorium. Pomimo iż substancje te występują naturalnie, nie oznacza to, że nie powodują alergii bądź reakcji skórnych. Tak samo jak syntetyczne związki, mogą przyczyniać się do występowania migreny i zawrotów głowy. Nie tylko substancje zapachowe mogą być problemem. Rozpuszczalniki takie jak styren mogą  powodować bóle głowy a ftalaty stosowane w celu przedłużenia trwałości zapachu, obecne też w foliach i lakierach, mogą uszkadzać układ nerwowy u dzieci i wpływać na działanie niektórych hormonów. Przyjrzyjmy im się dokładniej.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1323″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][vc_column_text css=”.vc_custom_1516137382674{margin-bottom: 0px !important;}”]

Podejrzane składniki

Alergeny – mogą pochodzić z naturalnych lub syntetycznych źródeł. Wchodzą nawet w skład olejku lawendowego i cytrynowego. Kontakt ze skórą lub oczami może wywołać reakcję alergiczną np. wysypkę lub podrażnienie. U bardzo wrażliwych osób mogą też wywołać problemy z oddychaniem.

Piżma syntetyczne – np. galaxolide i tonalide, są obecnie wycofywane z użytku ze względu na prawdopodobną bioakumulację w środowisku. Zaburzają pracę hormonów i mogą powodować wolniejsze usuwanie innych toksyn z organizmu. Są one powszechnie obecne w wielu produktach oraz w otoczeniu.

Ftalany – są to głównie utrwalacze i nośniki zapachu. U testowanych zwierząt powodują one problemy rozrodcze i rozwojowe. Są też bardzo niebezpieczne dla kobiet w ciąży i karmiących piersią. Obniżają poziom testosteronu u mężczyzn i wpływają na poziom hormonów tarczycy u obu płci. W UE dwa z najpopularniejszych ftalanów, DBP i DEHP, zostały wycofane z użytku w kosmetykach. Zakazano ich także do produkcji zabawek dla dzieci.

Styren – ma słodkawy zapach, jest prekursorem polistyrenu. Uznawany za substancję rakotwórczą, szczególnie narażone są oczy i skóra. Niebezpieczny także w przypadku inhalacji lub spożycia, może uszkadzać układ nerwowy i ulegać akumulacji w tkance tłuszczowej. W organizmie jest metabolizowany do tlenku styrenu, który również jest toksyczny.[/vc_column_text][vc_column_text css=”.vc_custom_1517064186384{margin-bottom: 0px !important;}”]

Wpływ na powietrze

Perfumowane produkty domowego użytku i kosmetyki są źródłem tzw. Lotnych związków organicznych (VOCs – Volatile Organic Compounds). Mogą one powodować bóle głowy, podrażnienie oczu, nosa i gardła, wymioty a także w ciężkich przypadkach uszkodzenie układu nerwowego i nerek. Są obecne zwłaszcza w detergentach i odświeżaczach powietrza. Popularnym składnikiem tych ostatnich jest dichlorobenzen, który trudno się rozkłada, akumuluje w tkance tłuszczowej i jest uznawany za substancję rakotwórczą. Również terpeny, popularne związki zapachowe, mogą reagować z ozonem obecnym w powietrzu i tworzyć szkodliwy formaldehyd lub acetaldehyd oraz inne szkodliwe substancje. Może lepszym rozwiązaniem jest po prostu częste wietrzenie pomieszczeń oraz suszenie ubrań na świeżym powietrzu?

Należy zaznaczyć, że szczególnie narażone na działanie tych szkodliwych substancji są kobiety. To one znacznie częściej wykonują prace porządkowe, zawodowo lub we własnym domu. Posiadają też stosunkowo więcej tkanki tłuszczowej niż mężczyźni, w której zwykle akumulują się toksyny. Są też bardziej podatne na działanie związków zaburzających lub mimikujących pracę hormonów.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1518183605905{margin-bottom: 0px !important;}”]

A u nas?

W produktach Eco Chemii staramy się zawsze stworzyć bardzo przyjemne zapachy dzięki unikatowej formule odzwierciedlają realny zapach olejku. W naszym produkcie do mycia podłóg pmt-11 mamy zapachy: bzu, róży, zielonej herbaty, trawy cytrynowej, zapach morski. Dzięki temu praca z naszymi środkami jest bardzo przyjemna, a po zakończeniu sprzątania jeszcze długo czujemy, nie tylko widzimy, że było sprzątane. Jeśli chcemy aby zapach utrzymał się dłużej, po umyciu danym płynem możemy następnie przetrzeć samym koncentratem wilgotną ścierką, aby pozostawić olejek na czystej powierzchni.

Więcej informacji na temat substancji zapachowych w środkach czystości i bezpieczeństwie można znaleźć w raporcie wydanym przez organizację Woman’s Voices for the Earth z 2010 roku dostępnym tutaj.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]

Ekologia to również koncentraty

[vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1509015984365{margin-bottom: 0px !important;}”]

Zastanawialiście się kiedyś nad tym, jak koncentraty różnych środków czystości czy żywności mogą wpływać na ekologię?

Obecnie praktycznie każdy aspekt naszego codziennego życia oddziałuje na środowisko. Idąc do sklepu wybieramy produkty w opakowaniach, które muszą potem zostać przetworzone, decydujemy się na zakup reklamówki bądź używamy własnej wielokrotnego użytku, przemieszczamy się własnym samochodem lub rowerem albo transportem publicznym, segregujemy odpady lub nie. Nawet kiedy kupujemy ubrania rzadko zastanawiamy się w jakich warunkach zostały wyprodukowane, jakich chemikaliów użyto do ich barwienia i skąd zostały przetransportowane aby trafić w nasze ręce. Żyjemy w czasach, kiedy każda nasza decyzja tak naprawdę odbija się na środowisku i warto pamiętać o tym również podczas porządków domowych. Jednym ze sposobów na ograniczenie szkodliwego wpływu na środowisko jest właśnie używanie koncentratów. Już podpowiadamy dlaczego.[/vc_column_text][vc_single_image image=”15″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1509015651812{margin-bottom: 0px !important;}”]

Czym są koncentraty? 

Koncentrat jest to taka forma substancji, z której usunięto większość rozpuszczalnika. Zwykle oznacza to po prostu usunięcie wody z danego roztworu. Jest to bardzo korzystne, ponieważ zmniejsza masę i objętość danego produktu. Przez taki zabieg można dużo łatwiej przetransportować większe ilości substancji, na której nam zależy, zamiast przewozić wodę. Za świetny przykład służy okres prohibicji w USA. Przemycano wtedy jedynie bardzo mocne alkohole takie jak whiskey (40%), a nie np. piwo (5%), gdyż było to zupełnie nieopłacalne i nieekonomiczne. Przecież 1 litr piwa nie będzie miał takiego samego działania jak 1 litr whiskey… W przypadku produktów spożywczych takich jak skoncentrowane soki czy skondensowane mleko, nie tylko wpływa to na oszczędności przy transporcie, ale pozwala też na przedłużenie przydatności do spożycia przez zwiększenie koncentracji cukru, który działa jako konserwant. Skoncentrowane produkty także wystarczają na znacznie dłużej, przez co nie musimy się ciągle martwić o robienie zakupów.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1333″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1509016535862{margin-bottom: 0px !important;}”]

Koncentraty a ekologia 

Sprawa jest całkiem prosta. Jeśli dany środek jest produkowany z mniejszą ilością wody, papieru czy plastiku, powstaje mniej odpadów, które zalegają na wysypiskach śmieci. Więcej produktu może być przetransportowane zużywając mniej paliwa. Obecnie prawie wszystkie produkty są przecież transportowane na dalekie odległości od miejsca produkcji do miejsca sprzedaży. Mniejsze zużycie paliwa oznacza mniejszą emisję gazów i spalin do atmosfery. Jeśli kupujesz koncentraty w dużych pojemnikach, zmniejszy to też ilość Twoich „wycieczek” do sklepu. Jest to więc nie tylko oszczędność pieniędzy, ale też czasu. Poza tym skoncentrowane produkty takie jak detergenty i inne środki czystości działają dużo lepiej i wydajniej niż ich standardowe odpowiedniki. Ważne jest jednak zawsze czytanie etykiet i stosowanie się do zaleceń na podanych na opakowaniach. Pamiętajmy, że zbyt skoncentrowany środek może uszkodzić czyszczone powierzchnie. Dobrym rozwiązaniem jest też stosowanie skoncentrowanych kapsułek, które pozwolą nam uniknąć użycia zbyt dużej ilości płynu.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1316″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1509016335440{margin-bottom: 0px !important;}”]

Czy to się opłaca?

Posłużmy się prostym przykładem. Jeden litr preparatu do mycia podłóg średniej jakości w zwykłym sklepie kosztuje około 8 zł. Aby rozcieńczyć go do 6 litrów (średnia pojemność wiaderka) potrzebujemy około 40 ml preparatu, czyli jeden litr wystarczy nam na sporządzenie 25 wiaderek. W naszym sklepie 5 litrów środka do mycia podłóg PMT 11 kosztuje 51 zł, lecz ponieważ jest on bardziej skoncentrowany niż środki dostępne na rynku, do sporządzenia 6 litrów roztworu wystarczy użyć około 30 ml (stosowane roztwory powinny mieć rozcieńczenie od 0,5% do 2%, w zależności od stopnia zabrudzenia). Pozwoli nam to na umycie podłogi aż 167 razy! Aby otrzymać tę samą wydajność używając zwykłych produktów, musielibyśmy kupić aż 7 opakowań, co generuje dużo więcej odpadów i jest znacznie mniej ekonomiczne. Jest to szczególnie opłacalne, gdy musimy umyć dużo powierzchnie, np. w firmach, hotelach, magazynach. Warto więc przemyśleć zakup większych, skoncentrowanych opakowań, które nie tylko wystarczają na dłużej, ale są bardziej przyjazne dla środowiska i mniej szkodliwe dla naszego organizmu niż tradycyjne środki.[/vc_column_text][/vc_column][vc_column][vc_single_image image=”220″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1509015454553{margin-bottom: 0px !important;}”]A czy Wy używacie w swoich domach lub firmach koncentratów? Powiedzcie nam w komentarzach, co myślicie na temat takiej formy dbania o środowisko i ekologię. Czekamy na Wasze opinie![/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]

Produkty hipoalergiczne

[vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1507245347706{margin-bottom: 0px !important;}”]Hipoalergiczne kosmetyki, środki czystości, proszki do prania, tekstylia, tworzywa sztuczne, nawet psy i koty! Skąd wzięła się moda na produkty hipoalergiczne, komu one służą i czym różnią się od tych tradycyjnych? W tym tygodniu bierzemy je pod lupę i postaramy się pomóc Wam podjąć trudne decyzje podczas robienia zakupów. Do dzieła![/vc_column_text][vc_single_image image=”1218″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center” csds_animation=”none”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1507321399539{margin-bottom: 0px !important;}”]

 Co to w ogóle znaczy „produkt hipoalergiczny”?

Sam przedrostek „hipo” pochodzi z greckiego i informuje nas o tym, że czegoś jest „mniej”. I tak na przykład hipotermia to obniżenie temperatury organizmu, hipoglikemia to zmniejszone stężenie glukozy we krwi, hipoteka… okej, nie idźmy za daleko. Hipoalergiczny produkt jest to więc taki, który w mniejszym stopniu naraża nas na wywołanie alergii. Teoretycznie istnieją więc mniejsze szanse, że taki produkt nas uczuli, natomiast nie istnieją żadne prawa regulujące użycie terminu „hipoalergiczny”. Zależy to wyłącznie od producenta, który nawet nie musi udowodnić, że dany produkt rzeczywiście jest bardziej przyjazny dla skóry niż inne. Obecnie jest to bardzo popularny chwyt marketingowy wielu firm, zwłaszcza kosmetycznych. Umieszczając na opakowaniu taką informację producent zwykle chce nam przekazać, że jego produkt posiada mniej alergenów niż konkurencyjne produkty.  W Unii Europejskiej istnieje oczywiście specjalna lista konserwantów oraz barwników dozwolonych do użytku przy produkcji kosmetyków. EcoChemia oferuje na przykład produkty z serii MAG, które w ogóle nie posiadają barwników ani zapachów, przez co są dużo bezpieczniejsze dla skóry. Osoby uczulone na dany składnik są jednak zawsze zmuszone do uważnego czytania etykiet, nawet produktów hipoalergicznych, lub kierowania się specjalnymi certyfikatami środków pielęgnacyjnych, których listę możecie znaleźć tutaj. Nieprawdą jest jednak, że używanie naturalnych kosmetyków uchroni nas przed uczuleniem. Wiele związków pochodzenia roślinnego posiada bardzo wysoki potencjał alergiczny, zwłaszcza wszelkiego rodzaju żywice i ekstrakty z roślin.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1216″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center” csds_animation=”none”][/vc_column][/vc_row][vc_column][/vc_column][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1507245882460{margin-bottom: 0px !important;}”]

Skąd bierze się alergia skórna i jak jej unikać?

Jeżeli jesteśmy na coś uczuleni, jedynym sposobem na uniknięcie reakcji alergicznej jest unikanie kontaktu z alergenem. Nikt tak naprawdę jeszcze nie odgadł dlaczego nasz organizm w ogóle wyewoluował coś takiego jak alergia. Wiadomo za to, że w kontakcie z alergenem u niektórych osób występuje reakcja immunologiczna, czyli produkowane są przeciwciała, immunoglobuliny klasy E (IgE), które po związaniu z antygenem prowadzą do uwolnienia tzw. mediatorów stanu zapalnego (dokładny schemat przedstawiony na obrazku poniżej).  Alergia może objawiać się wysypką, katarem, lub nawet doprowadzić do wystąpienia wstrząsu alifatycznego i w konsekwencji śmierci.

W rekcji alergicznej występuje nadprodukcja IgE, wytwarzanych przez białe krwinki i stanowiących jeden z pięciu rodzajów przeciwciał. W normalnych warunkach IgE zwalczają głównie pasożyty, tak więc układ odpornościowy omyłkowo traktuje alergeny jako zagrożenie atakiem pasożytniczym. Nasz układ immunologiczny w kontakcie z alergenem mobilizuje się do zwalczania pozornego zagrożenia, wywołując u niektórych ludzi reakcję typu I, czyli natychmiastową odpowiedź w postaci wysypki lub swędzenia.

Istnieje kilka czynników, które mogą wpłynąć na rozwój alergii. Często niektóre z nich objawiają się w różnym wieku, są wywoływane czynnikami środowiskowymi (jak na przykład wzrost zachorowań na choroby alergiczne w Europie Środkowo-Wschodniej spowodowany przemianami społeczno-ustrojowymi) oraz uwarunkowane genetycznie.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1221″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][vc_column_text css=”.vc_custom_1507242707345{margin-bottom: 0px !important;}”]

Wykrywanie i leczenie alergii

Najlepszym sposobem wykrycia alergii jest przeprowadzenie testu skórnego. Pozwala on wykryć IgE-zależne reakcje w obrębie skóry na podstawie zjawiska nadwrażliwości natychmiastowej. Polega on na wprowadzeniu alergenu na skórę (przedramienia lub pleców) i następnie nakłuciu w obrębie kropli roztworu. Alergeny mogą być też wprowadzone głębiej w skórę. Po około 20 min. mierzy się wielkość powstałego bąbla (o ile taki się pojawił w odpowiedzi na alergen). Więcej na ten temat można znaleźć tutaj.

Do leczenia objawów alergii skórnych używa się głównie leków przeciwhistaminowych nowej generacji. Dodatkowo podane leki I generacji łagodzą swędzenie i działają uspokajająco. W ciężkich przypadkach podaje się również doustnie glikokortykosteroidy.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1215″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center” csds_animation=”none”][vc_column_text css=”.vc_custom_1507246153810{margin-bottom: 0px !important;}”]

 Niektóre popularne alergeny:

  • NIKIEL – (siarczan niklu (II)) – obecny głównie w biżuterii, różnego rodzaju spinkach, zapięciach i guzikach w odzieży.
  • CHLOREK KOBALTU – obecny w produktach medycznych, farbach do włosów, antyperspirantach, niebieskich pigmentach.
  • FORMALDEHYD – uwalnia się jako bezwonny gaz np z mebli, dywanów, izolacji, odzieży, spalin samochodowych.
  • KONSERWANTY – azotany, azotyny, kwas benzoesowy i benzoesany, Quaternium-15 – czwartorzędowa sól amonowa, działająca jako środek grzybobójczy, uwalniająca formaldehyd, parabeny.
  • ROŚLINY – np. bluszcz, sumak, dąb posiadają żywicę, która może spowodować reakcję skórną.
  • LATEKS – czyli naturalna guma, roztwór kauczuku. Szczególnie narażeni są pracownicy służby zdrowia i pacjenci.
  • BARWNIKI – głównie aminy aromatyczne, np. PPD, PTD, ONPPD, a także farby dyspersyjne używane do barwienia tkanin. Jednym z najpopularniejszych barwników ubrań wywołujących alergie jest „Basic Red 46” przeznaczony do barwienia akrylu. Bardzo ciekawy artykuł o substancjach używanych w przemyśle tekstylnym i regulacjach prawnych można znaleźć tutaj.
  • SUBSTANCJE ZAPACHOWE – producent nie ma obowiązku podawać nazwy substancji odpowiedzialnych za zapach, więc często są one określane jako „parfum” lub „fragnance”.
  • BALSAM PERUWIAŃSKI – stosowany przy chorobach skóry (odmrożeniach, odparzeniach, odleżynach), posiada właściwości antyseptyczne i przeciwzapalne. Jest składnikiem maści, kremów, leków a także perfum, nawilżanych chusteczek i pudrów dla dzieci.
  • ZWIĄZKI AKRYLOWE – obecne w klejach i farbach.
  • SIERŚĆ ZWIERZĄT
  • ROZTOCZE

[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1507244800171{margin-bottom: 0px !important;}”]

Czytanie etykiet przede wszystkim

Pamiętajcie więc, że „produkty hipoalergiczne” nie gwarantują, że nie pojawi się reakcja alergiczna. Jest to zwykle chwyt marketingowy i jeżeli chcemy uniknąć podrażnienia, powinniśmy przeprowadzić testy alergiczne i obserwować skórę podczas stosowania kosmetyków. I przede wszystkim czytać etykiety. Nie należy lekceważyć zmian skórnych i zawsze lepiej w takich przypadkach skonsultować się z lekarzem dermatologiem, ponieważ lecząc się na własną rękę możemy jeszcze bardziej podrażnić tkankę. Również noszenie obcisłych ubrań czy wystawianie skóry na słońce w przypadku podrażnienia lub alergii nie jest dobrym pomysłem, ponieważ promienie UV mogą wtedy łatwiej przeniknąć do wnętrza skóry i jeszcze pogorszyć sytuację.

Czy Wy lub Wasi bliscy cierpicie na jakieś alergie? Jak sobie z nimi radzicie i jakich produktów używacie? Czy często kupujecie produkty hipoalergiczne? Poinformujcie nas o tym koniecznie w komentarzach i jeżeli macie więcej pytań, piszcie do nas śmiało![/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]

pH w skrócie – o co chodzi z tym kwasem?

[vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1504980506694{margin-bottom: 0px !important;}”]Na opakowaniach wielu produktów możemy się spotkać z informacjami o pH: pH przyjazne dla skóry, zasadowe, naturalne, odczyn kwaśny… Co tak naprawdę mówią nam te oznaczenia i o co chodzi z tym całym pH?

Woda podstawą wszystkiego

Żeby dokładnie zrozumieć czym jest pH, musimy najpierw skupić się na wodzie. Większość cząsteczek wody występuje pod znaną nam ze szkoły postacią H2O. Istnieje jednak znaczna ich liczba, która jest podzielona na jony: kationy H+ (lub dokładniej H3O+ ) i aniony OH-, które bez przerwy tworzą się i łączą na nowo. Jeżeli są ze sobą w równowadze, to wartość pH takiej chemicznie czystej wody jest równa 7 i posiada ona  odczyn obojętny (pamiętajmy, że woda z kranu lub mineralna zawiera dużo innych jonów, np. Mg+, Na+, Ca+ i K+ – odpowiedzialne za powstawanie kamienia i tzw. „twardość wody” oraz Cl-, F-, HCO3-). Możemy więc powiedzieć w skrócie, że pH jest to czternastostopniowa skala, która mówi nam o tym, czy dana substancja jest kwaśna (pH poniżej 7), obojętna (~7) czy zasadowa (inaczej alkaliczna, powyżej 7) w zależności od ilości obecnych w niej jonów H+ . Więcej na ten temat można się dowiedzieć z sympatycznego filmiku zamieszczonego tutaj.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_single_image image=”962″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1505070592465{margin-bottom: 0px !important;}”]

Co kryje w sobie niskie pH?

Najważniejszą cechą substancji o kwaśnym odczynie jest ich zdolność do hamowania rozwoju drobnoustrojów. Dobrym przykładem jest tutaj nasza skóra. Ponieważ jej pH wynosi ok 5,5, utrudnia to rozwój bakterii na jej powierzchni. W momencie, gdy odczyn skóry zostaje zaburzony lub pojawia się rana (pH naszej krwi wynosi ok. 7,4), drobnoustroje mają dużo łatwiejszy dostęp do naszego organizmu. Dlatego właśnie większość środków czystości stosowanych przy dezynfekcji i czyszczeniu toalet charakteryzuje się niskim pH. Z tego powodu należy je często rozcieńczać w zimnej wodzie, ponieważ nierozcieńczone mogą uszkodzić czyszczoną powierzchnię. Ważne jest więc uważne czytanie etykiet i sposobu użycia środków czyszczących przed zastosowaniem!
Kwaśne substancje sprawdzają się też świetnie przy usuwaniu pleśni, osadów, rdzy i kamienia (próbowaliście kiedyś wyczyścić zakamieniony czajnik kwaskiem cytrynowym lub octem?). Tzw. kamień kotłowy, powstający podczas gotowania wody, składa się głównie z węglanu wapnia i magnezu, które świetnie reagują z kwasami i ulegają rozpuszczeniu.

W naszej ofercie produkty z serii SRO, Assassin oraz WC Shine posiadają bardzo niskie pH, przez co doskonale nadają się dezynfekcji i usuwania różnego rodzaju osadów.[/vc_column_text][mk_image src=”http://ecochemia.pl/wp-content/uploads/2017/02/sanitariaty.png” image_size=”full” align=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1504980798734{margin-bottom: 0px !important;}”]

Zasady jako pogromcy tłuszczu

Inaczej sytuacja wygląda w przypadku zasad. Ponieważ posiadają one wysokie pH, czyli mało jonów H+ (matematyka…), nadają się idealnie do usuwania tłuszczu i oleistych, organicznych substancji. Weźmy na przykład zwykłe, domowe mydło, którego odczyn wynosi ok. 9 – 10. Radzi sobie idealnie przy usuwaniu tłustych zabrudzeń z naszych rąk! Zasadowych substancji możemy spodziewać się więc we wszelkiego rodzaju płynach i proszkach do prania, zmywarek, a także środkach do czyszczenia zabrudzeń w kuchni. Jak się pewnie domyślacie, produkty Eco Chemii przeznaczone do czyszczenia tłustych zabrudzeń, np. PMT-12 i  Kitchen-2 na pewno będą miały wysokie pH.[/vc_column_text][mk_image src=”http://ecochemia.pl/wp-content/uploads/2017/02/kitchen-2-bt.png” image_size=”full” align=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1504981382509{margin-bottom: 0px !important;}”]Stężone zasady sprawdzą się też świetnie do usuwania bardzo trudnych plam po ropie, oleju lub gumie. Służą też do czyszczenia naszych rur z resztek organicznych np. w kuchni (tu prym wiedzie wodorotlenek sodu) i usuwania innych organicznych zabrudzeń. Należy pamiętać, że są to substancje silnie drażniące i mogą powodować poważne uszkodzenia skóry i oczu oraz stają się bardzo reaktywne w kontakcie z wodą.

Substancje neutralne

Środki o odczynie obojętnym są przeznaczone głównie do czyszczenia powierzchni wrażliwych na działanie kwasów i zasad. Należą do nich szyby, tapicerka, wykładziny i skóra, które wymagają specjalnej pielęgnacji. Najlepiej nadają się do niej nasze produkty z serii Leather Wash, Spot Textile i Carpet Wash.  Są one dużo bezpieczniejsze dla skóry i nie powodują podrażnień.[/vc_column_text][vc_column_text css=”.vc_custom_1504980593413{margin-bottom: 0px !important;}”]

pH a środowisko

Jednym z najbardziej znanych problemów środowiskowych są kwaśne deszcze. Powstają przez reakcję wody ze związkami siarki i azotu, uwolnionymi do atmosfery podczas spalania paliw, produkcji przemysłowej czy wybuchu wulkanów. Kwaśny deszcz powoduje poważne uszkodzenia roślin, szczególnie iglastych, ale również niszczy budynki (rozpuszcza wapień i cement). Kolejną konsekwencją jest zakwaszanie gleby. Wiele pierwiastków mineralnych, takich jak potas, magnez, wapń, jest magazynowanych w glebie w formie nieaktywnej. Na skutek zmiany pH, np. podczas opadu kwaśnych deszczów, minerały te są rozpuszczane i przedostają się do wody – pamiętacie jak kwas działał na osad w czajniku? Powoduje to wymywanie niezbędnych dla roślin pierwiastków i spadek żyzności gleby, a także pogorszenie jakości plonów. Zakwaszenie zbiorników wodnych prowadzi do zwiększenia w nich zawartości minerałów i metali ciężkich, co przyczynia się do wymierania organizmów i eutrofizacji.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_single_image image=”958″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1503841994024{margin-bottom: 0px !important;}”]Pamiętając o tym, starajmy się uwalniać jak najmniej tego typu zanieczyszczeń z naszych domów i świadomie używajmy środków chemicznych.

Lektura warta polecenia:

„Ochrona środowiska przyrodniczego”, B. Dobrzańska; G. Dobrzański; D. Kiełczewski, PWN Warszawa 2010[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]