Przejdź do treści głównej

Zapachy i perfumy w środkach czystości

[vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1516887104000{margin-bottom: 0px !important;}”]Zwykle od środków czystości oczekujemy, aby sprawdzały się w jednym zadaniu: czyszczeniu! Ale czyż nie lubimy tego zapachu czystości po ciężkiej pracy, gdy efekty nie tylko widać, ale też czuć? Zapach odgrywa ogromną rolę przy wyborze produktów, często nawet decydującą.

Dzieje się tak, ponieważ zapachy silnie wpływają na nasze emocje, i to bez udziału świadomości. Nic więc dziwnego, że tzw. Aromamarketing stał się swoistym hitem używanym obecnie przez większość firm i sklepów. Nie zdarzyło Wam się nigdy kupić płynu do płukania ubrań lub mycia podłogi bazując tylko na jego zapachu? Dokładnie. Niestety nie wszystko co ładnie pachnie jest dla nas bezpieczne. Niektóre perfumy mogą zanieczyszczać nasze domowe powietrze i powodować alergie, a w dodatku firmy nie są zobowiązane do podawania ich składu![/vc_column_text][vc_single_image image=”1482″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1516131747946{margin-bottom: 0px !important;}”]

Skąd ten zapach?

Skład zapachu obecnego w środkach czystości jest uznawany za tajemnicę handlową, dlatego na etykietach zwykle spotykamy się jedynie z oznaczeniem „parfum/fragrance”. Co prawda Unia Europejska narzuciła umieszczanie informacji o obecności któregoś z 26 znanych alergenów używanych jako środki zapachowe bezpośrednio na opakowaniu, cała reszta składu może zostać ukryta przed konsumentem. Produktami zawierającymi zwykle najwięcej perfum są detergenty do prania i płyny do płukania, które nadają tkaninom przyjemny zapach i są długotrwałe. Jednak prawie wszystkie środki czystości zawierają dodatki zapachowe o skomplikowanym składzie. Producentom udało się nas przyzwyczaić do tego, że świeżość musi koniecznie mieć cytrynowy lub sosnowy zapach i wciąż wykorzystują nasze zmysły aby skłonić nas do zakupów. Różne perfumy są też często stosowane aby ukryć przykrą woń innych składników, na przykład w środkach czystości, preparatach owadobójczych i pestycydach.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1487″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1516137876180{margin-bottom: 0px !important;}”]

Nie wszystko ładnie tu pachnie

Niestety, z około 4000 związków wymienionych przez IFRA (The International Fragrance Associacion) jako używanych w przemyśle perfumeryjnym,  niewiele zostało przetestowanych pod względem ich bezpieczeństwa dla zdrowia. Większość z nich jest pochodzenia naturalnego, jak na przykład terpeny odpowiadające za zapach pomarańczy i cynamonu czy, jak sama nazwa wskazuje, związki aromatyczne na bazie benzenu. Należy zaznaczyć, że benzen sam w sobie jest bardzo toksyczny, lecz niektóre jego pochodne, np. na bazie fenolu, takie jak wanilina, zwykle nie stanowią większego zagrożenia dla zdrowia. Powszechnie używane są też olejki eteryczne stanowiące mieszankę różnych ketonów, alkoholi, aldehydów, estrów itd. Dawniej jako substancję zapachową stosowano również naturalne piżmo pozyskiwane z gruczołów okołoodbytniczych jelenia piżmowego, na szczęście obecnie można je stosunkowo łatwo wyprodukować w laboratorium. Pomimo iż substancje te występują naturalnie, nie oznacza to, że nie powodują alergii bądź reakcji skórnych. Tak samo jak syntetyczne związki, mogą przyczyniać się do występowania migreny i zawrotów głowy. Nie tylko substancje zapachowe mogą być problemem. Rozpuszczalniki takie jak styren mogą  powodować bóle głowy a ftalaty stosowane w celu przedłużenia trwałości zapachu, obecne też w foliach i lakierach, mogą uszkadzać układ nerwowy u dzieci i wpływać na działanie niektórych hormonów. Przyjrzyjmy im się dokładniej.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1323″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][vc_column_text css=”.vc_custom_1516137382674{margin-bottom: 0px !important;}”]

Podejrzane składniki

Alergeny – mogą pochodzić z naturalnych lub syntetycznych źródeł. Wchodzą nawet w skład olejku lawendowego i cytrynowego. Kontakt ze skórą lub oczami może wywołać reakcję alergiczną np. wysypkę lub podrażnienie. U bardzo wrażliwych osób mogą też wywołać problemy z oddychaniem.

Piżma syntetyczne – np. galaxolide i tonalide, są obecnie wycofywane z użytku ze względu na prawdopodobną bioakumulację w środowisku. Zaburzają pracę hormonów i mogą powodować wolniejsze usuwanie innych toksyn z organizmu. Są one powszechnie obecne w wielu produktach oraz w otoczeniu.

Ftalany – są to głównie utrwalacze i nośniki zapachu. U testowanych zwierząt powodują one problemy rozrodcze i rozwojowe. Są też bardzo niebezpieczne dla kobiet w ciąży i karmiących piersią. Obniżają poziom testosteronu u mężczyzn i wpływają na poziom hormonów tarczycy u obu płci. W UE dwa z najpopularniejszych ftalanów, DBP i DEHP, zostały wycofane z użytku w kosmetykach. Zakazano ich także do produkcji zabawek dla dzieci.

Styren – ma słodkawy zapach, jest prekursorem polistyrenu. Uznawany za substancję rakotwórczą, szczególnie narażone są oczy i skóra. Niebezpieczny także w przypadku inhalacji lub spożycia, może uszkadzać układ nerwowy i ulegać akumulacji w tkance tłuszczowej. W organizmie jest metabolizowany do tlenku styrenu, który również jest toksyczny.[/vc_column_text][vc_column_text css=”.vc_custom_1517064186384{margin-bottom: 0px !important;}”]

Wpływ na powietrze

Perfumowane produkty domowego użytku i kosmetyki są źródłem tzw. Lotnych związków organicznych (VOCs – Volatile Organic Compounds). Mogą one powodować bóle głowy, podrażnienie oczu, nosa i gardła, wymioty a także w ciężkich przypadkach uszkodzenie układu nerwowego i nerek. Są obecne zwłaszcza w detergentach i odświeżaczach powietrza. Popularnym składnikiem tych ostatnich jest dichlorobenzen, który trudno się rozkłada, akumuluje w tkance tłuszczowej i jest uznawany za substancję rakotwórczą. Również terpeny, popularne związki zapachowe, mogą reagować z ozonem obecnym w powietrzu i tworzyć szkodliwy formaldehyd lub acetaldehyd oraz inne szkodliwe substancje. Może lepszym rozwiązaniem jest po prostu częste wietrzenie pomieszczeń oraz suszenie ubrań na świeżym powietrzu?

Należy zaznaczyć, że szczególnie narażone na działanie tych szkodliwych substancji są kobiety. To one znacznie częściej wykonują prace porządkowe, zawodowo lub we własnym domu. Posiadają też stosunkowo więcej tkanki tłuszczowej niż mężczyźni, w której zwykle akumulują się toksyny. Są też bardziej podatne na działanie związków zaburzających lub mimikujących pracę hormonów.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1518183605905{margin-bottom: 0px !important;}”]

A u nas?

W produktach Eco Chemii staramy się zawsze stworzyć bardzo przyjemne zapachy dzięki unikatowej formule odzwierciedlają realny zapach olejku. W naszym produkcie do mycia podłóg pmt-11 mamy zapachy: bzu, róży, zielonej herbaty, trawy cytrynowej, zapach morski. Dzięki temu praca z naszymi środkami jest bardzo przyjemna, a po zakończeniu sprzątania jeszcze długo czujemy, nie tylko widzimy, że było sprzątane. Jeśli chcemy aby zapach utrzymał się dłużej, po umyciu danym płynem możemy następnie przetrzeć samym koncentratem wilgotną ścierką, aby pozostawić olejek na czystej powierzchni.

Więcej informacji na temat substancji zapachowych w środkach czystości i bezpieczeństwie można znaleźć w raporcie wydanym przez organizację Woman’s Voices for the Earth z 2010 roku dostępnym tutaj.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]

Jak działają oczyszczalnie ścieków?

[vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1509375676679{margin-bottom: 0px !important;}”]Oczyszczalnie ścieków są niezwykle ważne dla naszego środowiska. Ponieważ większość środków chemicznych używanych w gospodarstwach domowych i zakładach produkcyjnych oddziałuje najbardziej na wodę, istotne jest jej uzdatnienie zanim wróci do obiegu. Trudno to sobie wyobrazić, ale tylko mniej niż 1% wody dostępnej na Ziemi nadaje się do picia. 97% wody tworzy Oceany i nie jest przydatna do spożycia, słodka woda w 2% jest uwięziona w lodowcach, a część także w wodach podziemnych. W dodatku wciąż około 7 milionów ludzi nie ma dostępu do czystej wody i codziennie wiele osób umiera z powodu zatruć i chorób spowodowanych przez picie ze skażonego źródła. Warto więc docenić systemy uzdatniania wód i przyjrzeć się, jak dokładnie działają.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1343″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1509292631788{margin-bottom: 0px !important;}”]

Schemat działania oczyszczalni ścieków

Woda trafiająca do punktu uzdatniania pochodzi zazwyczaj z jezior i rzek. Najpierw jest filtrowana przez kraty, które zatrzymują większe obiekty, takie jak ryby, gałęzie drzew i śmieci. Następnie dodaje się koagulanty takie jak np. ałun, które powodują, że mniejsze obiekty zlepiają się ze sobą i opadają na dno w procesie sedymentacji. Potem woda przepływa przez filtr składający się głównie z drobnego piasku. Na końcu dodaje się do niej chlor, aby zapobiec rozwojowi bakterii i mikroorganizmów, lub dezynfekuje się ją promieniami UV. Czasami w końcowym procesie wodę wzbogaca się również o fluor, który pomaga dbać o zęby. Picie dużej ilości wody wzbogaca więc naszą dietę o ten pierwiastek.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1352″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1509376110951{margin-bottom: 0px !important;}”]

Metody oczyszczania ścieków

Proces oczyszczania ścieków zazwyczaj składa się z kilku etapów. Pozwala to zapewnić odpowiednią jakość wody zgodną z normami, aby mogła wrócić z powrotem do obiegu. W tym celu wykorzystuje się kilka metod oczyszczania:

Mechaniczne

Jest to wstępny proces oczyszczania wody. Ma na celu usunięcie ze ścieków ciał stałych oraz zawiesin i tłuszczy. Odbywa się to przez rozdrabnianie, cedzenie, sedymentację (opadanie cięższych cząstek na dno zbiornika), flotację (składniki trudno zwilżalne wypływają na powierzchnię i możliwe jest ich zebranie w postaci piany) oraz odwirowywanie. Stosuje się przy tym takie urządzenia jak kraty, sita, piaskowniki, osadniki i flotatory. Cały proces może zmniejszyć obecność zawiesin nawet o 70%! Zebrany muł często jest potem osuszany i wykorzystywany jako biopaliwo do zasilania oczyszczalni (jak np. w jednej z oczyszczalni ścieków Londynu).

Biologiczne

Ten etap polega na usunięciu ze ścieków biologicznie rozkładalnych zanieczyszczeń. Wykorzystuje się w tym celu mikroorganizmy zawieszone w toni ścieków lub tworzące utwardzoną biomasę. Mikroorganizmy biodegradują organiczne zanieczyszczenia, czyli wykorzystują je jako pokarm, wydzielając dwutlenek węgla i wodę jako produkty uboczne w warunkach tlenowych, a w warunkach beztlenowych dwutlenek węgla i metan. Coraz częściej oczyszczalnie ścieków wykorzystują ten proces do produkcji biogazu. Zwykle przebiega on jednak w warunkach tlenowych, przez co konieczna jest duża powierzchnia zbiorników umożliwiająca dopływ tlenu z powietrza.

Chemiczne

Wspomaga mechaniczne oczyszczanie ścieków przez zastosowanie koagulantów, takich jak siarczan żelazowo-aluminiowy. Powodują one wytwarzanie się kłaczków wodorotlenku glinu lub żelaza, które absorbują lekkie zanieczyszczenia i pomagają im opaść na dno w procesie sedymentacji. Metody chemiczne stosuje się zwykle w przypadku ścieków przemysłowych do usuwania substancji nieulegających biologicznemu rozkładowi. Ostatnim krokiem tego procesu jest chlorowanie, które unieszkodliwia chorobotwórcze drobnoustroje i usuwa przykrą woń ze ścieków. Niektóre oczyszczalnie ścieków stosują też ozonowanie w celu dezynfekcji wody, jednak jest to wciąż droga i trudniejsza metoda.

Po tych etapach woda trafia do rurociągów i jest zdatna do picia. Pamiętajmy również o tym, że oczyszczalnie ścieków nie zapewniają destylowanej wody. Woda płynąca w kranie to roztwór soli i minerałów, głównie magnezu i wapnia, odpowiadających jej twardość. Można je usunąć za pomocą domowych filtrów wodnych jeżeli na przykład stosujemy tę wodę do gotowania. Pitna woda powinna zawierać odpowiednią ilość jonów aby dobrze nawadniać organizm. Picie wody zawierającej zbyt mało pierwiastków może być nawet niebezpieczne dla zdrowia, ponieważ wypłukuje składniki mineralne z organizmu.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1325″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1509376215504{margin-bottom: 0px !important;}”]

Normy wody pitnej

W Polsce normy wody pitnej szczegółowo określa Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 13 listopada 2015 r. w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi. Według tej ustawy woda jest bezpieczna dla zdrowia ludzkiego, jeżeli jest wolna od mikroorganizmów chorobotwórczych i pasożytów w liczbie stanowiącej potencjalne zagrożenie dla zdrowia ludzkiego, wszelkich substancji w stężeniach stanowiących potencjalne zagrożenie dla zdrowia ludzkiego oraz nie wskazuje agresywnych właściwości korozyjnych i spełnia podstawowe wymagania mikrobiologiczne i chemiczne.” Badając jakość wody określa się kilka głównych parametrów, takich jak: barwa, przewodność elektryczna, pH, zapach, smak, mętność, ogólna liczba mikroorganizmów i bakterii grupy coli.

Gołym okiem możemy ocenić wskaźniki fizyczne wody. Oczywiście jeżeli nie jest ona przejrzysta może to oznaczać jej zanieczyszczenie. Nieprzeźroczysta barwa może być też spowodowana obecnością rdzy w wodociągach i przez to podwyższoną zawartością żelaza, co samo w sobie nie jest niebezpieczne, aczkolwiek może wpływać na smak przygotowywanych potraw. Smak i zapach wody świadczą zwykle o obecności w niej związków nieorganicznych takich jak np. chlor.

Do wskaźników chemicznych zalicza się głównie przewodność, czyli stężenie soli w wodzie, oraz obecność pierwiastków i związków chemicznych (glinu, magnezu, żelaza, manganu, związków azotu). Również bierze się pod uwagę  pH, lecz ten parametr nie jest bezpośrednio odczuwalny przez użytkowników.

Wskaźniki mikrobiologiczne określają przede wszystkim czy w danej próbce są obecne bakterie E.coli, które mogą być bardzo niebezpieczne dla ludzi. Badają również stężenie enterokoków i obecność laseczek Clostridium perfringens (zgorzeli gazowej).

Ustawa dodatkowo nakłada obowiązek prowadzenia okresowych badań w specjalnych laboratoriach. W miastach za jakość wody odpowiada jej producent i dostarczyciel, a w przypadku mniejszych miejscowości – zakłady wodociągowe.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1509375315767{margin-bottom: 0px !important;}”]

Jak dbać o wodę na mniejszą skalę?

Dobrym rozwiązaniem w gospodarstwach domowych jest podzielenie źródeł wody, czyli zbieranie deszczówki i używanie jej do podlewania ogrodu lub spłukiwania w toalecie. Nie marnujemy wtedy uzdatnionej wody, którą możemy wykorzystać do picia i gotowania. Ważny jest też recykling olejów używanych do smażenia i stosowanie ekologicznych środków czystości, które możecie nabyć w naszym sklepie EcoChemia. Spełniają one normy biodegradowalności i są dużo bardziej bezpieczne dla środowiska niż tradycyjne produkty.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]

Sól drogowa – dlaczego jest szkodliwa i czym ją zastąpić

[vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1508448410669{margin-bottom: 0px !important;}”]Zbliża się sezon zimowy, a wraz z nim odwieczny problem posypywania dróg i chodników solą. Tzw. „sól drogowa” składa się w 90%z chlorku sodu (NaCl) oraz domieszek żwiru, piasku i substancji przeciwzbrylających np. żelazocyjanku potasowego. Mieszanka soli z wodą (lodem) przyjmuje postać znajomej, szarej brei i zamarza w temperaturze około -5 stopni Celsjusza, przez co i tak nie sprawdza się przy bardzo niskich temperaturach. W dodatku jest też niezwykle szkodliwa dla środowiska oraz naszych dróg i chodników. Kraje Skandynawskie całkowicie zakazały jej używania, w Polsce niektóre miasta też ograniczają jej użycie. Jak sól drogowa wpływa na rośliny oraz na nasze środowisko?[/vc_column_text][vc_single_image image=”1293″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1508448540214{margin-bottom: 0px !important;}”]

Wpływ soli drogowej na rośliny

Sól drogowa zmieszana ze śniegiem tworzy błoto pośniegowe, które jest łatwo rozchlapywane przez samochody daleko od pasa drogowego. Słone zaspy w dodatku bardzo trudno się topią i długo zalegają na poboczach, nawet po nadejściu wiosny. Sól też łatwo dostaje się wraz z wodą do gleby, gdzie zaczyna się jej szkodliwe działanie.

Rośliny pobierają wodę z gleby przez zjawisko osmozy. Polega ono na przenikaniu wody z roztworu o mniejszym stężeniu do roztworu bardziej stężonego (gdzie jest mniej wody). Na tej zasadzie gleba i roślina dążą do osiągnięcia równowagi wodnej. Gdy w glebie obecna jest duża ilość soli, powoduje to pobieranie wody z roślin (gleba staje się roztworem hipertonicznym). Korzenie dążą do wyrównania zawartości wody i oddają ją glebie, przez co roślina usycha i umiera. Prowadzi to do powstania zjawiska tzw. suszy fizjologicznej. Młode pędy roślin nie są w stanie rozwijać się w takich warunkach i usychają, liście ciemnieją, po kilku latach stosowania soli drogowej nawet duże drzewa umierają. W dodatku mgiełka solna unosząca się nad ulicami osadza się bezpośrednio na liściach uszkadzając ich strukturę. Zaburzenie równowagi gospodarki wodnej w roślinach powoduje też, że stają się one bardziej podatne na atak grzybów i drobnoustrojów. Szczególnie drzewa i krzewy liściaste są bardzo wrażliwe na działanie chlorku sodu. Pamiętajmy też, że nadmierna ilość soli na chodnikach szkodzi także zwierzętom, ponieważ wysusza ich łapy wchłaniając wodę ze skóry i naraża je na powstanie trudno gojących się ran.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1283″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1508180009620{margin-bottom: 0px !important;}”]

Sól drogowa a stan dróg i pojazdów

Czy zdarzało Wam się kidyś narzekać na stan dróg po zimie albo na uszkodzone chodniki oraz zniszczone obuwie? Cóż, tutaj winowajcą również jest sól drogowa… Przede wszystkim wodny roztwór soli wnika w pory asfaltu i po odparowaniu wody zaczyna tworzyć kryształy, które powodują powstawanie wyrw w drodze i na chodnikach oraz uszkadzając w ten sposób elewację budynków. Również materiał naszych butów jest niszczony przez szkodliwe działanie kryształów chlorku sodu.

Gdyby tego było mało, sól drogowa przyspiesza korozję aut, uszkadza podwozia, słupy, ogrodzenia i znaki drogowe.

 

[/vc_column_text][vc_single_image image=”1294″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1508342646499{margin-bottom: 0px !important;}”]

Co na ten temat mówi prawo?

W Finlandii, gdzie śnieg utrzymuje się znacznie dłużej i w większych ilościach, stosowanie soli jest całkowicie zakazanie, ponieważ panuje tam większa świadomość ekologiczn. A w Polsce? W ostatnich latach pojawiło się kilka alternatyw dla soli drogowej, takich jak stosowanie chlorku wapnia czy magnezu, lecz okazało się, że również uszkadzają rośliny i powodują wypalanie traw oraz są znacznie droższe niż tradycyjna sól.  Inną alternatywą są pochodne kwasów octowego i mrówkowego, które nie stanowią takiego zagrożenia jak chlorek sodu. Jak podaje jednak portal ekologia.pl na przeszkodzie w ich stosowaniu stoi nie tylko cena, ale też Polskie prawo, a dokładniej rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 27 października 2005 roku w sprawie rodzajów i warunków stosowania środków, jakie mogą być używane na drogach publicznych orz ulicach i placach (Dz. U. 2005 nr 30 poz. 1960). Zezwala ono na użycie na drogach publicznych oraz ulicach i placach środków niechemicznych, takich jak piasek o średnicy cząstek od 0,1 do 1 mm albo kruszywo naturalne lub sztuczne o uziarnieniu do 4 mm, oraz chemicznych: chlorku sodu, magnezu i wapnia. Niektóre samorządy wprowadziły jednak grzywny za stosowanie soli, nawet na chodnikach przed domami.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1508343044211{margin-bottom: 0px !important;}”]

Skuteczna alternatywa dla soli drogowej

Zastanawiacie się pewnie, jak w takim razie zastąpić sól drogową i czy jest jakaś bardziej ekologiczna i skuteczna metoda? Mamy dla Was dobre wieści. W naszym sklepie pojawił się nowy, wyjątkowy produkt, który na pewno pomoże Wam w walce z lodem i śniegiem. EcoTraction to zdecydowanie innowacyjna i ekologiczna, w pełni bezpieczna dla otoczenia i efektywna alternatywa dla soli drogowej oraz innych produktów tworzących przyczepność na lodzie i śniegu. EcoTraction to hydrotermiczny wulkaniczny minerał z grupy zeolitów. Powstaje w trwającym miliony lat procesie przegrzania wody bogatej w minerały, która krąży w obszarach aktywności wulkanicznej. Unikalne cechy takie jak porowatość i ujemne naładowanie czynią go wysoce skutecznym środkiem tworzącym przyczepność na lodzie i śniegu. Sami zobaczcie jak sprawdza się w trudnych warunkach zimowych.[/vc_column_text][vc_column_text][/vc_column_text][vc_video link=”https://www.youtube.com/watch?v=43oS3uV42L4″][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1508342312953{margin-bottom: 0px !important;}”]W dodatku EcoTraction nie zawiera soli, chlorków, sztucznych barwników ani rakotwórczego pyłu krzemionkowego. Jest w pełni bezpieczny dla zwierząt, nie niszczy roślin oraz nie powoduje korozji. Przez swoją porowatą strukturę napowietrza glebę i zatrzymuje w niej wodę. EcoTraction jest odporny na zamarzanie, po użyciu zmienia barwę na zieloną zaznaczając powierzchnię, która przestała być niebezpiecznie śliska. Nadaje się również do zebrania i ponownego użycia. Z filmiku poniżej możecie dowiedzieć się więcej o wynalazcy EcoTraction.[/vc_column_text][vc_video link=”https://www.youtube.com/watch?v=z9bF9VOTvx8″][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1509660080709{margin-bottom: 0px !important;}”]Jeśli mieszkasz więc w domu z ogrodem i zależy Ci na roślinności, o którą dbałeś całe lato, lub jesteś administratorem osiedla lub bloku w mieście, pomyśl o swoich mieszkańcach, sąsiadach, pracy w ogródku i zainwestuj w EcoTraction. Jest to najbezpieczniejsza i najskuteczniejsza metoda radzenia sobie z uporczywym oblodzeniem i śniegiem na podjazdach.[/vc_column_text][mk_button dimension=”flat” corner_style=”rounded” size=”large” url=”http://sklepecomyjnie.pl/pl/producer/ECO-TRACTION/24″ target=”_blank” align=”center” button_custom_width=”” margin_bottom=”10″ animation=”left-to-right” el_class=”guzik” bg_color=”#87be3c” btn_hover_bg=”#58585a” btn_hover_txt_color=”#87be3c”]Kup teraz![/mk_button][/vc_column][/vc_row]

Produkty hipoalergiczne

[vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1507245347706{margin-bottom: 0px !important;}”]Hipoalergiczne kosmetyki, środki czystości, proszki do prania, tekstylia, tworzywa sztuczne, nawet psy i koty! Skąd wzięła się moda na produkty hipoalergiczne, komu one służą i czym różnią się od tych tradycyjnych? W tym tygodniu bierzemy je pod lupę i postaramy się pomóc Wam podjąć trudne decyzje podczas robienia zakupów. Do dzieła![/vc_column_text][vc_single_image image=”1218″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center” csds_animation=”none”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1507321399539{margin-bottom: 0px !important;}”]

 Co to w ogóle znaczy „produkt hipoalergiczny”?

Sam przedrostek „hipo” pochodzi z greckiego i informuje nas o tym, że czegoś jest „mniej”. I tak na przykład hipotermia to obniżenie temperatury organizmu, hipoglikemia to zmniejszone stężenie glukozy we krwi, hipoteka… okej, nie idźmy za daleko. Hipoalergiczny produkt jest to więc taki, który w mniejszym stopniu naraża nas na wywołanie alergii. Teoretycznie istnieją więc mniejsze szanse, że taki produkt nas uczuli, natomiast nie istnieją żadne prawa regulujące użycie terminu „hipoalergiczny”. Zależy to wyłącznie od producenta, który nawet nie musi udowodnić, że dany produkt rzeczywiście jest bardziej przyjazny dla skóry niż inne. Obecnie jest to bardzo popularny chwyt marketingowy wielu firm, zwłaszcza kosmetycznych. Umieszczając na opakowaniu taką informację producent zwykle chce nam przekazać, że jego produkt posiada mniej alergenów niż konkurencyjne produkty.  W Unii Europejskiej istnieje oczywiście specjalna lista konserwantów oraz barwników dozwolonych do użytku przy produkcji kosmetyków. EcoChemia oferuje na przykład produkty z serii MAG, które w ogóle nie posiadają barwników ani zapachów, przez co są dużo bezpieczniejsze dla skóry. Osoby uczulone na dany składnik są jednak zawsze zmuszone do uważnego czytania etykiet, nawet produktów hipoalergicznych, lub kierowania się specjalnymi certyfikatami środków pielęgnacyjnych, których listę możecie znaleźć tutaj. Nieprawdą jest jednak, że używanie naturalnych kosmetyków uchroni nas przed uczuleniem. Wiele związków pochodzenia roślinnego posiada bardzo wysoki potencjał alergiczny, zwłaszcza wszelkiego rodzaju żywice i ekstrakty z roślin.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1216″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center” csds_animation=”none”][/vc_column][/vc_row][vc_column][/vc_column][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1507245882460{margin-bottom: 0px !important;}”]

Skąd bierze się alergia skórna i jak jej unikać?

Jeżeli jesteśmy na coś uczuleni, jedynym sposobem na uniknięcie reakcji alergicznej jest unikanie kontaktu z alergenem. Nikt tak naprawdę jeszcze nie odgadł dlaczego nasz organizm w ogóle wyewoluował coś takiego jak alergia. Wiadomo za to, że w kontakcie z alergenem u niektórych osób występuje reakcja immunologiczna, czyli produkowane są przeciwciała, immunoglobuliny klasy E (IgE), które po związaniu z antygenem prowadzą do uwolnienia tzw. mediatorów stanu zapalnego (dokładny schemat przedstawiony na obrazku poniżej).  Alergia może objawiać się wysypką, katarem, lub nawet doprowadzić do wystąpienia wstrząsu alifatycznego i w konsekwencji śmierci.

W rekcji alergicznej występuje nadprodukcja IgE, wytwarzanych przez białe krwinki i stanowiących jeden z pięciu rodzajów przeciwciał. W normalnych warunkach IgE zwalczają głównie pasożyty, tak więc układ odpornościowy omyłkowo traktuje alergeny jako zagrożenie atakiem pasożytniczym. Nasz układ immunologiczny w kontakcie z alergenem mobilizuje się do zwalczania pozornego zagrożenia, wywołując u niektórych ludzi reakcję typu I, czyli natychmiastową odpowiedź w postaci wysypki lub swędzenia.

Istnieje kilka czynników, które mogą wpłynąć na rozwój alergii. Często niektóre z nich objawiają się w różnym wieku, są wywoływane czynnikami środowiskowymi (jak na przykład wzrost zachorowań na choroby alergiczne w Europie Środkowo-Wschodniej spowodowany przemianami społeczno-ustrojowymi) oraz uwarunkowane genetycznie.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1221″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][vc_column_text css=”.vc_custom_1507242707345{margin-bottom: 0px !important;}”]

Wykrywanie i leczenie alergii

Najlepszym sposobem wykrycia alergii jest przeprowadzenie testu skórnego. Pozwala on wykryć IgE-zależne reakcje w obrębie skóry na podstawie zjawiska nadwrażliwości natychmiastowej. Polega on na wprowadzeniu alergenu na skórę (przedramienia lub pleców) i następnie nakłuciu w obrębie kropli roztworu. Alergeny mogą być też wprowadzone głębiej w skórę. Po około 20 min. mierzy się wielkość powstałego bąbla (o ile taki się pojawił w odpowiedzi na alergen). Więcej na ten temat można znaleźć tutaj.

Do leczenia objawów alergii skórnych używa się głównie leków przeciwhistaminowych nowej generacji. Dodatkowo podane leki I generacji łagodzą swędzenie i działają uspokajająco. W ciężkich przypadkach podaje się również doustnie glikokortykosteroidy.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1215″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center” csds_animation=”none”][vc_column_text css=”.vc_custom_1507246153810{margin-bottom: 0px !important;}”]

 Niektóre popularne alergeny:

  • NIKIEL – (siarczan niklu (II)) – obecny głównie w biżuterii, różnego rodzaju spinkach, zapięciach i guzikach w odzieży.
  • CHLOREK KOBALTU – obecny w produktach medycznych, farbach do włosów, antyperspirantach, niebieskich pigmentach.
  • FORMALDEHYD – uwalnia się jako bezwonny gaz np z mebli, dywanów, izolacji, odzieży, spalin samochodowych.
  • KONSERWANTY – azotany, azotyny, kwas benzoesowy i benzoesany, Quaternium-15 – czwartorzędowa sól amonowa, działająca jako środek grzybobójczy, uwalniająca formaldehyd, parabeny.
  • ROŚLINY – np. bluszcz, sumak, dąb posiadają żywicę, która może spowodować reakcję skórną.
  • LATEKS – czyli naturalna guma, roztwór kauczuku. Szczególnie narażeni są pracownicy służby zdrowia i pacjenci.
  • BARWNIKI – głównie aminy aromatyczne, np. PPD, PTD, ONPPD, a także farby dyspersyjne używane do barwienia tkanin. Jednym z najpopularniejszych barwników ubrań wywołujących alergie jest „Basic Red 46” przeznaczony do barwienia akrylu. Bardzo ciekawy artykuł o substancjach używanych w przemyśle tekstylnym i regulacjach prawnych można znaleźć tutaj.
  • SUBSTANCJE ZAPACHOWE – producent nie ma obowiązku podawać nazwy substancji odpowiedzialnych za zapach, więc często są one określane jako „parfum” lub „fragnance”.
  • BALSAM PERUWIAŃSKI – stosowany przy chorobach skóry (odmrożeniach, odparzeniach, odleżynach), posiada właściwości antyseptyczne i przeciwzapalne. Jest składnikiem maści, kremów, leków a także perfum, nawilżanych chusteczek i pudrów dla dzieci.
  • ZWIĄZKI AKRYLOWE – obecne w klejach i farbach.
  • SIERŚĆ ZWIERZĄT
  • ROZTOCZE

[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1507244800171{margin-bottom: 0px !important;}”]

Czytanie etykiet przede wszystkim

Pamiętajcie więc, że „produkty hipoalergiczne” nie gwarantują, że nie pojawi się reakcja alergiczna. Jest to zwykle chwyt marketingowy i jeżeli chcemy uniknąć podrażnienia, powinniśmy przeprowadzić testy alergiczne i obserwować skórę podczas stosowania kosmetyków. I przede wszystkim czytać etykiety. Nie należy lekceważyć zmian skórnych i zawsze lepiej w takich przypadkach skonsultować się z lekarzem dermatologiem, ponieważ lecząc się na własną rękę możemy jeszcze bardziej podrażnić tkankę. Również noszenie obcisłych ubrań czy wystawianie skóry na słońce w przypadku podrażnienia lub alergii nie jest dobrym pomysłem, ponieważ promienie UV mogą wtedy łatwiej przeniknąć do wnętrza skóry i jeszcze pogorszyć sytuację.

Czy Wy lub Wasi bliscy cierpicie na jakieś alergie? Jak sobie z nimi radzicie i jakich produktów używacie? Czy często kupujecie produkty hipoalergiczne? Poinformujcie nas o tym koniecznie w komentarzach i jeżeli macie więcej pytań, piszcie do nas śmiało![/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]

Oznakowania etykiet i certyfikaty

[vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1505489865089{margin-bottom: 0px !important;}”]Czy zastanawialiście się kiedyś co tak naprawdę mówią nam oznakowania etykiet i certyfikaty oraz te wszystkie groźne obrazki na produktach chemicznych i żywności? Wielu ludzi sięga po produkty posiadające certyfikaty ekologiczne lub fair trade, ale o czym one tak naprawdę nam mówią? Pomożemy Wam je rozszyfrować.

Piktogramy określające rodzaj zagrożenia

Przyjrzyjmy się najpierw oznaczeniom chemicznym. W Europie od 1999 roku obowiązywały, zapewne znajomo wyglądające, tzw. Europejskie Piktogramy Ostrzegawcze, charakteryzujące się wyraźnym pomarańczowym tłem. Służyły one jako znaki ostrzegawcze przed substancjami żrącymi, toksycznymi i niebezpiecznymi dla środowiska. O ile oznaczenie substancji wybuchowych, łatwopalnych czy żrących jest raczej zrozumiałe, o tyle reszta może sprawić trochę więcej kłopotów.[/vc_column_text][vc_single_image image=”1162″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1518183963258{margin-bottom: 0px !important;}”]

Międzynarodowy system oznaczania substancji

W 2008 roku zostało uchwalone przez Unię Europejską tzw. Rozporządzenie CLP (Classification, Labelling and Packaging – klasyfikacja, oznakowanie i pakowanie), które miało na celu ujednolicić symbole stosowane do oznakowania produktów chemicznych na arenie międzynarodowej. Do 1. czerwca 2017 wszystkie oznaczenia miały zostać zmienione tak, aby podlegać wytycznym GHS – Globally Harmonised System of Classification and Labelling of Chemicals (Globalnie Zharmonizowanemu Systemowi Klasyfikacji i Oznakowania Chemikaliów), systemowi stworzonemu przez Organizację Narodów Zjednoczonych. Wszystkie firmy są zobowiązane do używania tych oznaczeń i ostrzegania przed potencjalnymi zagrożeniami. Dotychczas system ten został wdrożony lub jest wdrażany w ponad 60 krajach.

GHS podzieliło rodzaje zagrożeń na trzy kategorie: stanowiące zagrożenie fizyczne, dla zdrowia oraz dla środowiska. W pierwszej kategorii znajdują się kolejno:

  • Substancje wybuchowe
  • substancje łatwopalne (gazy, ciecze, ciała stałe i mieszaniny samoogrzewające się, nadtlenki organiczne),
  • substancje utleniające (czyli na przykład kwas siarkowy i azotowy, chlorany obecne w wybielaczach, fluorany i woda utleniona),
  • gazy pod ciśnieniem oraz
  • substancje żrące, w tym przypadku powodujące korozję metali

Piktogramy zagrożeń zdrowia ostrzegają przed:

  • Ostrą toksycznością (szczególnie w przypadku połknięcia, inhalacji lub naniesienia na skórę)
  • Działaniem drażniącym, toksycznym, również narkotycznym i uczulającym
  • Rakotwórczością, działaniem toksycznym na docelowe narządy i mutagennym, szkodliwym na rozrodczość
  • Działaniem żrącym na skórę i narządy

Ostatnia kategoria dotyczy zagrożeń środowiska i ostrzega zwłaszcza przed niebezpieczeństwem dla środowiska wodnego. Substancje oznaczone tym piktogramem mogą nie tylko powodować bezpośrednią dewastację środowiska, ale też np. akumulować się w organizmach żywych i w glebie.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_single_image image=”1163″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][vc_column_text css=”.vc_custom_1505419350352{margin-bottom: 0px !important;}”]W przypadku naszych produktów na opakowaniach możecie znaleźć głównie oznaczenia wykrzyknika, który ostrzega przed działaniem drażniącym na oczy i skórę, zwłaszcza jeżeli są to substancje o niskim lub wysokim pH (jak na przykład Assasin lub  Kitchen 1).[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text css=”.vc_custom_1505888746874{margin-bottom: 0px !important;}”]

Certyfikaty ekologiczne

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku certyfikatów. Są one zwykle nadawane przez instytucje publiczne lub prywatne i organizacje. Po przeprowadzeniu kontroli produktu dana instytucja zezwala na używanie jej certyfikatu na opakowaniu. Poddanie się procedurze kontroli jest dobrowolne i w głównej mierze pozwala poprawić wizerunek firmy i jej konkurencyjność. W skrócie, certyfikaty ekologiczne informują o tym, że dany produkt jest mniej szkodliwy dla środowiska niż inne produkty tego typu dostępne na rynku. Można też je rozróżnić ze względu na ekologiczność produktu, czyli zawartości, jak i jego opakowania (kartony z odzyskanego w recyklingu papieru, biodegradowalne tworzywa sztuczne). Dobrym przykładem jest certyfikat Eco Label, nad którym pieczę sprawuje Unia Europejska. Informuje on o tym, że dany produkt spełnia unijne kryteria w dziedzinie ochrony środowiska,  tzn. nie był testowany na zwierzętach, surowce wykorzystane do jego produkcji nie są toksyczne a proces produkcyjny jest przyjazny dla środowiska.

Całą (długą) listę różnych eco-certyfikatów i ich znaczenie można znaleźć tutaj.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_single_image image=”1164″ img_size=”full” add_caption=”yes” alignment=”center”][/vc_column][/vc_row]